IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 FAŁSZYWKA - październik 2011. Wydanie III.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Czarny Wilk
Nieudany Eksperyment

avatar

Male Dołączył : 04/04/2013
Liczba postów : 2332
AKATSUKI : Zastępca; dowódca patroli.
Wzrost i waga : 158 cm. na ledwo 35 kg.
Partner : The truth is you could slit my throat. And with my one last gasping breath. I'd apologize for bleeding on your shirt...
~ wasza pieprzona wysokość.

Aktualny wygląd : PatrolMisja Akatsuki (nielegalny kontrahent)See you in hellDaylight's EndCatch me if You canSalon
Ekwipunek : Klucz do domu Takanoriego.
Inne : RelacjeKontaktObrażenia • Malinki na ciele. Dużo malinek. Taki dalmatyńczyk pod ubraniem. • Ślad po kłach na szyi, aktualnie zasłonięty przez bandaż. • zdarte gardło (efekt: nienaturalna chrypa)
Bestia : Jednorożec - Nutella Azor von Lerłamerlę, Rabbi - Mozart, Nekro - Laien.
Artefakt : Uniwersalny Kluczyk.
FUNKCJE : Kundel administracji; Mistrz Gry; Naczelnik Misji; Strażnik Elementu Otchłani; Uzupełnianie spisu rang specjalnych.

PisanieTemat: FAŁSZYWKA - październik 2011. Wydanie III.   Pią Kwi 05, 2013 7:02 am


_____MWAHAHAHAHAHAAHAHHAA~!
Tak, kociaki! Już niedługo... HALLOWEEN! Z tej też okazji, wasz ulubiony (bo jedyny...) sklejacz gazetki śle wam szczere życzenia! (Co z tego, że ściągnięte z internetu!? Sam fakt, że wszedłem w google.)



Duchy, zjawy i upiory,
Diabły, strzygi, inne zmory,
Dzisiaj ze swych grobów wstają
i do Twoich drzwi pukają,
Jeśli nie chcesz ich się bać,
Musisz im cukierka dać.



_____Czysto teoretycznie... to chyba nie są jednak życzenia. Jednak taki ładny wierszyk również powinien was zadowolić. Ale nie będę przedłużać, bo jakaś zła Czarownica rzuci na mnie swoją klątwę.
_____To III wydanie „Fałszywki”, które pojawia się z delikatnym opóźnieniem. Ostatnimi czasy wszyscy mają jednak taki natłok, że szkoda gadać. Niemniej jednak znajdziecie tu to... co zawsze, a nawet więcej!



_____» Konkurs na grafikę!
_____Czyli... hm... konkurs na grafikę? Tak! Dobrze myślicie! Niebawem prawdopodobnie zostanie zmieniona szata na forum. Głównym powodem jest „przeciążenie”, wskutek czego całe forum krótko pisząc zamula jak cholera i ledwo co da się na nim zrobić. Aktualnie trwa już głosowanie... Na co czekach? GŁOSUJ!
_____» Co nowego na fabule?
_____Odsyłam nieuprzejmie do TEGO tematu. Każdy post się liczy. Przy czym zaznaczę po raz setny, że nie musicie się rozpisywać na Bóg wie ile. Krótkie posty również są mile widziane. Bo liczy się wasze zdanie. ^^
_____» Potrzebni... pomocnicy! Od teraz!
_____W TYM temacie możecie się zgłosić do pomocy na forum. Jest mnóstwo pracy, więc dla każdego coś się znajdzie.
_____» Magiczne przedmioty
_____Wprowadziliśmy tzw. „artefakty”, czyli magiczne przedmioty. Ogólny opis i spis znajduje się w TYM temacie. Temacie, który ściślej pisząc jest wciąż uzupełniany. Chcesz pomóc? Ekstra! Odsyłam TUTAJ.
_____» Nowa organizacja!
_____Dokładny opis: KLIK.
Niedawno powstała nowa organizacja o nazwie „Wiedźma” pod przywództwem człowieka. Jest nim Dark. Zapraszamy do zapisów! Wykreujmy fabułę! >3

_____» Kontrakty — zmiany?
_____Już niedługo odbędzie się solidna odbudowa opisu kontraktów. Głównie zostaną uwzględnione konkretne różnice między legalną, a nielegalną umową między Potworem, a człowiekiem.



_____» Bal Halloween'owy
_____Dnia 31 października odbędzie się Bal Halloween'owy. Atrakcje? Na stówę! Mamy pewnego ciekawego organizatora, który zapewni nam taką rozrywkę, że nic tylko będziemy zbierać flaki z podłogi. Znaczy się... po prostu będziemy zdziwieni, hehe. '' Tak czy inaczej warto przyjść, to na pewno!
_____UWAGA! Tego też dnia, niezależnie od tego gdzie znajduje się nasza postać jest możliwość PRZEJŚCIA DO DRUGIEGO ŚWIATA!! Wierzy się, że w Dniu Duchów granica między światami jest najmniejsza, co — jak widać — okazuje się być szczerą prawdą. Tego też dnia każdy Potwór, który trafił na Ziemię przypadkowo, bądź z własnej winy będzie mógł bez przeszkód dostać się do Otchłani.
_____Portale będą otwarte niemal w każdym możliwym miejscu, toteż wystarczy, że sobie napiszemy „Znalazł/a portal, przeszedł/przeszła przez niego” i gotowe. Dodatkowo działają wszystkie MOCE! Dlatego zachęcamy gorąco do... korzystania z tego przywileju. Śmiało można zacząć napastować jakieś biedne, ludzkie istoty robiąc im mniej, lub bardziej śmieszne psikusy.
_____Bal odbędzie się w Świecie Ludzi. Na ten czas zostanie stworzony oddzielne subforum, gdzie będzie można wojować do woli.
_____UWAGA! W naszym realnym świecie dzień = dzień. Niestety nie udałoby się na forum zrealizować wszystkich „ciekawostek” związanych z Halloween, toteż ten dzień będzie trwać ciut dłużej. :3 To jednak dobra wiadomość. Bo skoro dłużej będzie trwać Dzień Duchów, tak i dłużej będzie można korzystać z mocy i przechodzić bez przeszkód między światami.



_____Te maluteńkie, halloween'owe karteczki są porozrzucane... dosłownie wszędzie! Czasami zdarzy się tak, że natrafimy na jakiegoś „czuba” wepchniętego w strój banana, który nam siłą da tą ulotkę. Nie ma co prawda na niej nic nadzwyczajnego... na pierwszy rzut oka. Jednak gdyby odwrócić ten kawałek papieru na drugą stronę zobaczymy nazwę ulicy, napis „Impreza Halloween'owa” i „Zapraszamy także ludzi”.
_____A o co może tu chodzić? Cóż... tego nie wiadomo. Jednak ciekawość zżera nawet największych twardzieli! A wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane już 31 października, w Świecie Ludzi. W gigantycznej rezydencji jakich mało.
_____... czuje się tą moc... prawda?



_____W tym miesiącu aktywność wykazuje zdecydowanie więcej użytkowników, więc nic tylko skakać ze szczęścia, aż nam nóżki poodpadają. A potem można skakać choćby na rączkach. A jak nam rączki odpadną, to na głowie. I tak dalej. <3

_____SEREK — brak mi słów, dlatego nie będę zbyt długo bredzić. Zresztą... czy naprawdę muszę? Chyba widać aktywność tego użytkownika aż nader dobitnie. Cieszy mnie to, że mogę na nią liczyć w każdej sytuacji.
_____Nie tylko pisze w fabule, co czysto teoretycznie powinno być „obowiązkiem” każdego, ale udziela się... praktycznie wszędzie. Zawsze wyrazi swoje zdanie w Propozycjach i Pytaniach, stara się pomagać nowym ze wszystkich sił. Ze wszystkim jest stale na bieżąco, więc jeśli ktokolwiek miałby jakieś wątpliwości — ta osoba jest jak najbardziej odpowiednia przy udzielaniu odpowiedzi. Hmmm... co by tu jeszcze? O, wiem! Sypie pomysłami jak śnieg zeszłej zimy. Niedługo prawdopodobnie odbędzie się nowy plebiscyt zaproponowany właśnie przez Sir. Bray—Gray (choroba, nadal nie potrafię się nauczyć tego nicka). Wywiązuje się również z materiałami dla Fałszywki. No i pełni idealnie swoją rolę bycia Moderatorem. Czego chcieć więcej?

_____NICOLE — tu również nie będę się nadmiernie rozpisywać — bo po co? Nicole zagarnęła do siebie uzupełnianie spisu. Wywiązuje się? A jakże! I to doskonale. Wręcz perfekcyjnie. Zdecydowanie lepiej niż ja, kiedy spis był uzupełniany raz na ruski rok i jeszcze przy tym marudziłem jak mało kto. To jednak przeszłość i oby była jak najdalej!
_____Hm, hm, hmmm... ah! No i pomoc przy sprzątaniu! Kiedy tylko złapiemy za motły, z pewnością wszystko zostanie idealnie pozamiatane, że aż będzie lśniło.

_____ASMO — w skrócie Asmo, Asek, Asia. Jak zwał tak zwał. Grunt jednak, że się udziela na forum i... to widać! Bardzo pomocny okazał się szczególnie w propozycjach na rozwinięcie fabuły. Trzeba też dodać, że większość z pomysłów będzie sama realizować, bądź pomagać przy nich, co jest niezmiernym plusem.
_____Jest aktywnym użytkownikiem, którego widać niemal zawsze i niemal wszędzie. Nie ważne gdzie by się nie odwrócić i tak będzie tam „Asmo”. To klątwa czy nie... nieważne. Grunt, że zawsze można na niego liczyć! Szczególnie w sprawach gazetki: wysoki poziom kreatywności trzeba było przelać na Fałszywkę... i dobrze się stało! Dzięki temu to jeden z lepszych (a kit, że mamy tylko 2 numery do porównania) wydań. :3

_____EVV — udziela się. Bardzo, bardzo mocno się udziela! Wzięła na siebie zadanie uzupełniania urodzin: i wywiązuje się. Poza tym chciała również uzupełniać spis z zarezerwowanymi wyglądami postaci: to również robi. Jakby tego było mało została Mistrzem Gry i zaczęła coś kombinować na fabule.
_____... Ale to co najważniejsze to... *fanfary* propozycje! Tak, tak! Wypowiada się! A pamiętajmy, że każde zdanie nie ważne czy długie, krótkie, z uzasadnieniem czy bez jest na wagę złota i pomaga w rozwijaniu forum. Oby—tak—dalej!

_____ZOMBIE — dla przyjaciół „Bambi”. Stara się i ja to doceniam. <3 Wymieniać? Okej. Parę punktów. Po pierwsze: konkurs na grafikę. Tak samo jak i zresztą Alicja, harowała dzień i noc, żeby ukończyć swoje dzieło i wstawić to do tematu. Została również Przeterminowanym Moderatorem i... łoj. Będzie się działo, to z pewnością! A pogoda? Myślicie, że kto to zmienia? Bo z pewnością... nie ja. Tak. To ta nieco Gnijąca osóbka to robi!
_____Hah. No i pomysły. Tego jest full. Zawsze ma ich mnóstwo i stara się to realizować jak tylko się da. Proponuje pomoc, czasami robi coś indywidualnie by nie obciążać pozostałej części Administracji (głównie mnie”). I co mam napisać? Że dziękuję? Cóż. W porządku.
_____Dziękuję.


_____I to by było na tyle. ^^ Każdy otrzyma pochwałę za udzielanie się w sprawach forum. Ponadto pragnę przypomnieć, że jeśli widzicie, że ktoś się stara i waszym zdaniem zasługuje na wyróżnienie i taki króciutki opis w Fałszywce wypełnijcie poniższy formularz i wyślijcie go Gilbertowi na PW.

Kod:
[b]Nick:[/b]
[b]Powód:[/b]
[b]Nagroda:[/b]


_____Pewna Zmiennokształtna — Frederica la Baume — od jakiegoś czasu mieszka w domu słynnej trójki dziwaków, a mianowicie w domku spółki, w skład której wchodzą Gilbert Salvatore, Gabriel Flaven oraz... Mio... Amasakawa. I właśnie o niej sobie pomówimy.
_____Otóż krążą pogłoski, iż Frederica już od dawien dawna obserwowała spółkę i postanowiła do niej dołączyć, wykorzystując pierwszą lepszą okazję, tylko po to, by mieć Mio „na własność”. Braciszkowie dziewczyny nie byli zbyt uradowani, kiedy o tym usłyszeli. Wręcz przeciwnie. Chcieli udusić Fredericę za ten potworny plan. Zmiennokształtna jest w ich domu ledwo kilka dni, jeśli nie mniej, a już narobiła tyle problemów? No, no~!
_____Sama Ohime, bo tak właśnie nazywają ofiarę prześladowczyni, nie ma zielonego jak jej łeb pojęcia, o co chodzi w tym wszystkim. Nawet mimo tego, iż widziała, jak Frederica naraża się jednemu z braciszków[i], bezkarnie siedząc na JEGO kanapie!
_____Radosna rodzinka, jaką znaliśmy jeszcze jakiś czas temu, może być zniszczona już za całkiem niedługo. Gdyby nie ta kobieta—kot, która zaatakowała tamto domostwo, nerwy Gabriela nie byłyby aż tak podszarpane, a najsłodsza istotka w Otchłani mogłaby czuć się bezpiecznie. Mimo wszystko, Gilbert i Mio nie chcą wyrzucać Frederici. Jedynie Flaven czuje, co takiego się święci i że ktoś chce zabrać jemu i jego nowemu partnerowi ich kochaną [i]siostrę
, która zawsze godziła ich, kiedy było trzeba.
_____Jak to się wszystko potoczy? Co takiego stanie się z szaloną prześladowczynią i jej ofiarą? Zielony łeb wszystko opisze za... parę numerów!



_____Witajcie drodzy miłośnicy wampirów (tu przypominam, nie mylić ze sparklakami)! Zapewne większość z was domyśla się, jak wyglądają te osobniki. Blade, zdystyngowane, piękne. Zapewne nie jedna panna wzdychała (oby nie do Edłorda...) do takiego osobnika albo wyklinała, że nie ma tego szczęścia jakim jest przeklętne, wieczne piękno. Ale czy jest im czego zazdrościć? Wyobrażacie sobie ten ból kiedy idziecie na zajęcia taneczne z nadzieją zostania królem breakdance... a w lustrze poza szanownymi pośladkami pani Danki zamiatającej korytarz ani śladu odbicia żywej istoty! Albo wyobraźcie sobie, że idziecie na pizzę ze znajomymi, którzy jak jeden mąż porządają sosu czosnkowego na gigantycznej hawajskiej. Którą uwielbiasz! Ale z pikantnym. To się nazywa ból, prawda? Nie wspominając, że możesz oberwać w łeb za wgapianie się w dekolt, zupełnie nie słusznie. Pulsująca żyłka na skroni dziewczyny znacznie bardziej cię interesowała! Nadal nie przekonany, że to wcale nie taki fajny żywot? W takim razie sprawdź czy byłbyś w stanie znieść te wszystkie niedogodności!... Bądź upewnij się, że natura okrutnie z ciebie zakpiła obdarzając ostrymi kłami (aż boję się pomyśleć, ile kosztuje specjalny aparat na coś takiego!).

    1. Mimo, że nie jesteś w ciąży (prawdopodobnie?) to masz zachciankę na brzoskwinię. Dużą, dorodną, jak nic modyfikowaną genetycznie.
    Jak ją zjesz?

    a) Jak na dystyngowaną istotę przystało pokroję ją sobie na talerzyku i zjem używając widelczyka i odginając mały paluszek!
    b) Zrobię sobie koktajl i tak ją skonsumuję! Dźwięk miksera to jest to!
    c) Zjem normalnie, oczywiście się przy tym malowniczo upierniczę sokiem jak przedszkolak.
    d) Wbiję się kłami, zassam nadmiar soku a później skonsumuję bez szkody na ubraniu i makijażu.

    2. W czasie obozu kiedy nocujecie w małych domkach do waszego pokoju wlatuje nietoperz. Niemal od razu przystępuje do przerobienia włosów twojej towarzyszki na śpiwór. Co robisz?
    a) Uciekam z piskiem i zamykam drzwi. Moje piękne lśniące włosy mogą zwrócić jego uwagę znacznie bardziej!
    b) Przyglądam się podejrzliwie bo gacek nie wiedzieć czemu ma w sobie coś z mojego wujka Alfreda, miłośnika młodych kobiet...
    c) Jak to co? Pędzę ratować gacka zanim ta wariatka zacznie tańczyć breakdance na głowie!
    d) Rozglądam się za patalenią z myślą utłuczenia ich obu. I jedno i drugie owłosione, kłopotliwe i nie w moim typie.

    3. Jaki występuje u Ciebie tryb dobowy?
    a) W ciągu dnia na trybie zombie udaje mi się pokonać trasę do szkoły i z powrotem, co najmniej do obiadu przedstawiam swą osobą postać ghula... ale kiedy domownicy idą spać dosysam się do komputera prowadząc żywot nocnego Mariana!... czy tam Marka. Mniejsza.
    b) Wstaję z rana, wcinam mleczny start i śmigam do szkoły. Po skatowaniu nauczycieli i kolegów, wracam na obiadek i dosiadam się do kompa. Od czasu do czasu wyskoczę na dwór albo na imprezkę ze znajomymi. Później o 22 płaczę pod łazienką żeby dali mi się umyć i iść lulu bo znów zgrzeszyłam/em zapominając o dobranocce.
    c) Wstaję rano bo muszę, przy czym ogarniam się po ciemku z rozpaczą porzucając resztki snu, w szkole egzystuję na tyle ile muszę, obiad to czysta formalność. Kiedy zapada zmrok budzi się we mnie dusza wpierdzielacza tematowego a chipsy sto razy lepiej smakują. Idę spać dopiero kiedy ktoś na mnie na wrzeszczy wstając o 2 do toalety.
    d) W tygodniu idę wcześnie spać, żeby dać radę zwlec się z łóżka. W weekendy odsypiam do południa, rzucając glanami w domowników, jeśli któremuś przyszłoby mnie budzić o tak pogańskiej godzinie jak 14. I co z tego że obiad? Ja jestem jeszcze bez śniadania!

    4. Super upalne lato. A Ty:
    a) Biorę pięciolitrowego Kujawskiego pod pachę i śmigam do ogródka na leżaczek. Z pewnością po reinkarnacji będę czekoladą!... Albo schabowym!
    b) Z pedancką manierą pamiętam o filtrze itd, opalam się na brzoskwinkę.
    c) Wyklinam przemykając pod parasolką albo od cienia do cienia wysmarowany/a kremem z filtrem co najmniej 50. A i tak do cholery złapię poparzenia!
    d) Biegam sobie radośnie. I tak wyglądam jak mały/a latynos/ka!

    5. Jak wiadomo, każdy powie, że jest brzydki a poza tym tłusty i rozlazły więc... kiedy wyglądasz mniej paskudnie? Rano, chociażby po zrobieniu makijażu (nawet delikatnego. Nie podejrzewam was o nakładanie tapety i tynku) czy wieczorem, nawet po zmyciu?
    a) Stanowczo rano. Trochę pudru, tusz do rzęs i mogę wyjść z domu bez obawy, że jakaś staruszka ubije mnie torebką ze strachu!
    b) Na pewno lepiej z makijażem, który nie ukrywajmy pod koniec dnia wygląda jak wygląda...
    c) Wieczorem. Ale to pewnie wina oświetlenia w łazience!
    d) W nocy. Bez makijażu bo znikają nawet moje podkrążone oczy. Czemu dopiero teraz?!


PUNKTACJA
1) A-1pkt, B-3pkt, C-2pkt, D-4pkt
2) A-1pkt, B-3pkt, C-4pkt, D-2pkt
3) A-4pkt, B-1pkt, C-3pkt, D-2pkt
4) A-1pkt, B-3pkt, C-4pkt, D-2pkt
5) A-1pkt, B-2pkt, C-3pkt, D-4pkt

4-9pkt : Żaden z ciebie wampir, tylko zwyczajny nołlajf uzależniony od internetu. Przykro mi/Gratulacje — według własnego uznania. I weź dziecko uczesz tą szopę, bo drugi Edłord to z ciebie nie będzie... wierz mi, tak jest lepiej.
10-14pkt : Albo wspomniany wujek Alfred nie jest tym za kogo się podaje... albo coś co się użarło w szyję, to nie były dwa komarze bliźniaki syjamskie. W każdym razie jak zamawiasz pizzę to lepiej sobie odpuść sos czosnkowy!
20-15pkt : Z pewnością możesz mówić o Alucardzie „mój stary”. Urodziwe z Ciebie zwłoki, i choć cywilizowane i dostosowane do dzisiejszych czasów za nic nie można cię przyrównać do sparklaków ze zmierzwionym fryzem. Owocnych przebieżek z łopatą po lesie! O północy oczywiście!



_____Swojej starej możecie wmawiać, że nie interesujecie się modą. Ba, nie myjęcie się, wąs zapuszczacie (i wszystko inne), pływacie w gnojówce i nie obcinacie paznokci, bo potwór musi być straszny i kropka! A figa! Po kryjomu każdy chce być seksi i się komuś podobać. Przecież wszyscy wiedzą jak się patrzysz na tą niebieską sąsiadkę z klatki obok. Tak, tą co ma siedem palców u stóp! Nie pytaj skąd wiem. Wszyscy wiedzą. Nieważne czy imponuje ci jej inteligencja czy tylko to że lubi się opalać topless na balkonie... chcesz być fajny! Zanim panie się oburzą chciałbym zaznaczyć, że im zwykle nie trzeba mówić, że o siebie należy dbać, bo robią to w sposób wybitnie udany *playboy face*. Wracając jednak do tematu. Czym podniecają się tłumy w tym miesiącu? W co wciskają swoich partnerów, żeby z uśmiechem móc ich klepać po tyłku i patrząc jak krew napływa im do twarzy... czy to ze zdenerwowania czy zawstydzenia. Otóż, zapewne każdy wie, że prym w tym miesiący wiodą...
    ...STROJE POKOJÓWEK!

_____Tak! Mam na myśli te czarne, obszyte białą koronką sukieneczki, z fartuszkiem do kompletu. Nieprzyzwoicie krótkie, nieprzyzwoicie wydekoltowane, nieprzyzwoicie wykorzystywane do innych celów niż ubiór służbowy do konserwacji powierzchni płaskich, miękkich, szklanych...
_____Co lepsze, z informacji mi przekazanych wynika, że nie tylko dziewczęta lubią sobie pohasać jako dzielne panie domu, nadmiernie gibające się przy myciu okien. Chłopcy też lubią sobie „posfawolić”. Na szczególną uwagę zasługuje sposób w jaki owe stroje są zapinane, wiązane i przypominające atrapę pasa cnoty. Wszak sam się jeszcze jakoś ubierzesz, ale przy zdjęciu przydałaby się już pomoc. Najlepiej partnera ze złymi zamiarami. Ale pamiętajcie, żeby nie przesadzać z gimnastyką przy rozpinaniu zamka od kiecki bo albo zafundujecie sobie nadwyrężenie kręgosłupa albo dolnej części ciała, zaraz po tym jak zniecierpliwiony samiec albo samica porwie w strzępy wasze wdzianko. Dodajmy, że firmowe. Chociaż podejrzewam, że to tylko kwestia czasu jak targowiska będą się uginać pod sprośnymi kiecuniami i staną się powszechne jak prezerwatywy. Daj panie!
_____Wracając jednak do owego przedmiotu brudnych myśli obecnego, pochmurnego miesiąca, należałoby zaprezentować kilka czynności przy których najlepiej się zaprezentujemy (zwłaszcza od tyłka strony).
    _____Przez zboczonych mieszkańców domu najwyżej oceniane są:
    1. Mycie okien i wieszanie firan — przy pierwszym stanie na stołku i powiew wiatru daje idealną okazję dla zweryfikowania bielizny, o seksownym kręceniu tyłkiem nie wspominając.
    2. Mycie podłogi — oczywiście na czworaka. Bądź też sposobem dla osób nadpobudliwych. Kładziesz ścierę na podłogę, robisz skłon, opierając dłonie na owym kawałku szmatki, odpalasz silnik i jeździsz po domu wydając odgłosy formuły jeden. Zapewne jeden i drugi spotka się z aprobatą potencjalnych obserwatorów.
    3. Witanie styranego pracą partnera — nic tak nie dodaje energii jak obfity krwotok z nosa. Dokładniejsza instrukcja poniżej:

    _____Jak więc widzicie jeśli w waszym związku nie układa się najlepiej, albo temperatura w mieszkaniu jednoznacznie daje wam do zrozumienia, że sezon godowy już za pasem... zainwestujcie w taki oto strój pokojóweczki! Poniżej możecie obejrzeć kilka fasonów, które specjalnie dla was zaprezentowały przeurocze potworki, w tym prawdopodobnie prekursorka seksownego trendu — Frederica!

    Spójrzcie tylko na ten dekolt!


    Na te nogi!


    Czyż nie jest urocza?~


    Nekomimi do kompletu to też iście prowokatorski pomysł~
    ]

    ...No i nikt nie powiedział, że musi być to koniecznie czarno-biała kolorystyka! Jak ktoś lubi się przebierać za pistacjowe ciacho z kremem...
    Któż by cię nie zjadł, Ohime?~
    ]

    Z tak pokaźną kiecką można też szaleć jak Marylin Monroe~


    A jak mimo pięknej kiecki nie jesteście zbyt zadowoleni...


    ... zawsze możecie zamienić się miejscami!


    God is busy! Can I help you?


Modele i modelki:
Frederica [3 pierwsze zdjęcia]
Mio [4 i 5 zdjęcie]
Gilbert [6-8 zdjęcie]
Gabriel[6-8 zdjęcie]
Tanesha [9 zdjęcie]



_____Serek: Na początek, napiszę standardową regułkę. Ostrzegam, że pytania mogą wydawać się głupie, bezsensowne i niepotrzebne. Czy jesteś gotowa?
Asmo: Na robienie z siebie głupka ku uciesze publiki zawsze i wszędzie!
Serek: Więc oto pierwsze pytanie, raczej z tych trudniejszych. Z jakim przedmiotem na pewno nie wybrałabyś się na imieniny swojej mamy?
Asmo: Na imieniny mamy hmm... na pewno by mnie utłukła za różaniec na szyi. Który nie wiedzieć czemu ostatnio jest modny...
Serek: Standardowa odpowiedź. Drugie pytanie: Twój nie ulubiony kolor?
Asmo: „Miodowy” i każdy podobny. Nie wiem skąd pomysł przywdzewania barw kupy ale go nie kupuję.
Serek: Bo Kupa-chan jest słodki http://shima.shop.pl/userdata/gfx/bb6a6610670fc081686228bae306dc50.jpg
Asmo: Nie dla mnie. Stanowczo gustuję w pomiotach szatańskich.
Serek: Każdy ma swój gust. No dobrze, przejdźmy do kolejnego pytania~
Z jaką osobą ci się najlepiej piszę?

Asmo: Jak na razie pisałam z trzema więc dużo do wyboru nie mam. Chyba ze Sve, bo mamy podobne poczucie humoru, nieraz się uśmiałam choć dla normalnych ludzi nie było raczej z czego. No i to w końcu moja Mała Dyktatorka!
i tyle

Serek: To zastraszenie! Czy Asmo myślał nad przefarbowaniem włosów?
Asmo: Nigdy! Nie dość, że zbankrutowałby na farbie (a jak wiadomo ma ciekawsze wydatki) to rudy idealnie oddaje całą jego postać. W końcu „Rude jest wredne” i „Pan Bóg stworzył rudego, żebyś uważał na niego!”. A że nie uważasz, twoja sprawa~... Swoją drogą, ładne kolczyki~
Serek: Dzięki *spogląda na nią niepewnie* Jaka jest twoja ulubiona piosenka? I dlaczego to nie jest „Kołysanka dla nieznajomej” Perfecta.
Asmo: Bo nie znam tej piosenki? Ogólnie polskich nie słucham. Jedyna jaką mam na mp4 to „Helvis” Robotix'a. A tak to co chwila mi się zmienia i nie mam jednej ulubionej. Ale od kilku dni słucham „Fright song” z Monster High bujając się do niej na pośladach i pisząc moje kretyńskie artykuły C:
Serek: Yupi~ Więc Czy lubisz poruszać tematy tabu? Dlaczego?
Asmo: Zależy co uważasz za tematy tabu~
Serek: Typowe tematy, tabu uznawane przez większość narodu
Asmo: Seks, drugs, katastrofa smoleńska?
Serek: Oraz homoseksualizm, eutanazja, In Vitro itp. Więc jak? Lubisz te tematy poruszać?
Asmo: Nie bardzo, indywidualna sprawa. Poza tym nie są dla mnie ciekawe. Wolę komentować promocje w Tesco.
Serek: Rozumiem. Jaki jest twój ulubiony dowcip?
Asmo: Ło matko. Powiedzmy, że nie mam ulubionego bo jest bardzo niecenzuralny xD I sucharowy~
Serek: Rozumiem, samych gwiazdek w wywiadzie dawać nie będziemy. Dokończ zadnie. Najbardziej na świecie pragnę…
Asmo: ... zostać reżyserem o którym Tarantino mówiłby z dumą „moja stara”.
Serek: @.@” Określ siebie w dziesięciu słowach.
Asmo: 10? Szkoda, że nie dziwięciu no ale... „Niepoważna, chaotyczna pisarka z mózgiem Napoleona i diabłem za skórą.” Może być? Bo nie wiem czy liczyć spójniki a nie lubię wyliczania po przecinku. To takie płytkie~
Serek: Dobrze jest. Dlaczego słowo „warchlaczek” jest słodkie?
]Asmo: Bo jak się tak do kogoś zwrócisz to się może w... bardzo zdenerwować. A wkurzanie ludzi jest słodkie~
Serek: Masz podobne zainteresowania do moich. xD Czy uchylisz rąbka tajemnicy co do twojej nowej postaci?
Asmo: Przykro mi, ta informacja zostaje w tajemnicy Pobieraczka *poker fejs*.
Serek: Lubisz grać w gry komputerowe?
Asmo: Nie bardzo. Ale nie ukrywam, pograłabym w McGee's Alice Madness Returns. Najlepiej z koleżanką, która jest bardzo, ekhem, emocjonalna jeśli chodzi o tą grę~ xDDD
Serek: McGee's Alice? *-*
Czy podoba ci się skrót od Zombie, Zombiaszek?

Asmo: Bo ja wiem, może być. Zambi od 'Bambi' brzmi bardziej 'awww'. *próbuje być wredna*
Serek: I ostanie pytanie *fanfary* Pytanie dnia: Jaką postać Asmo chciałby ujrzeć bez ubrań.
Asmo: Każdą bez nadwagi i zaświadczenia o rencie/emeryturze~... *gapi się na nią* ... ale najlepiej to Lucia, co by nie mógł mi więcej zarzucać kłamstwa!~ *wyszczerz*
Serek: *wiedziała że Lucia* Dziękuje za wywiad. Czy chciałabyś kogoś pozdrowić?
Asmo: Pozdrawiam wszystkie piękne panie, które nie stronią od wdzianek pokojówki~ *playboy face*
Serek: Pozdrawiamy Mio~
Asmo: Tak, Mio przede wszystkim~ *mrug*



_____Październik jest miesiącem, który cieszy się niewątpliwie największym zainteresowaniem pośród wszystkich zwyrodnialców, zboczeńców, miłośników filmów gore i cukierków w dziwacznych kształtach. Zawdzięcza to rzecz jasna, świętu zaciągniętemu z kultury Amerykańskiej, tak zwanego Helloween. O tym, że Heloim to święto diabła i dzieci przebierają się wtedy za szatany i żebrzą o słodycze mówić nie będę, jako że wypowiedział się już o tym mój ukochany, fyrknięty przez diabła ksiądz, nie będę też zalewać was bezmyślnym słowotokiem opisującym to, jak obchodziłam to szczególne święto u siebie w domu. Mówiąc szczerze… W ogóle nie będę o nim mówić.
_____Chciałam się za to skupić na tych świętach, mniejszych lub większych, o których większość z was zapewne nie wiedziała, nie mówiąc już o obchodzeniu ich w należyty sposób. Zacznijmy od mojego ulubionego święta, którym jest…
_____Międzynarodowy dzień odpoczynku od świętowania:
    _____Nie wiem jak wam, ale mnie idea specjalnego dnia, w którym powinno się od specjalnych dni odpoczywać jest dla mnie dziełem geniusza… Lub wielogodzinnej libacji z paleniem stokrotek, nieważne. Tak czy inaczej święto, które obchodzimy dwudziestego pierwszego października jest wymówką dla tych, którzy nienawidzą składania sobie życzeń i absurdalnych działań mających na celu zasilenie kasy budek z okazjonalnymi pocztówkami. Dochodzę też do wniosku, że ludzie, którzy tego dnia wystawili łebki z mamusi i zaczęli się wydzierać na lekarzy przy ogólnej radości całej rodziny płynącej z pojawiania się w jej szeregach człekokształtnej rodzynki, która będzie ich budzić w środku nocy przez najbliższe dziewięć lat, nie powinni wymagać od innych specjalnych względów. Odpoczywamy od świętowania, możecie się od…

_____Dzień Kolejarza i Zdrowia Psychicznego:
    _____Nie wiem, co kolej ma do psychiatryka (chociaż nie, ostatnio miałam przyjemność poruszać się pociągiem po naszym pięknym kraju i myślałam, że zadźgam kontrolera biletów tomem krzyżówek, a potem dotarło do mnie, że to kurtka znajomej), co nie zmienia tego, jak bardzo epickie jest to święto. Osobiście uważam, że dziesiątego października każdy powinien wykosztować się na laurkę z napisem „wracaj do zdrowia” i rysunkiem przedstawiającym kota po lobotomii, a następnie wręczyć ją najbliższemu kolejarzowi z radosnym okrzykiem „wesołego dnia zdrowia psychicznego”. Idę o zakład, ze reakcja byłaby bardzo ciepła i przyjazna, każdy lubi być krzepiąco poklepany. Po tyłku. Podbijany glanem.

_____Dzień Wolnego Oprogramowania:
    _____— Kochanie! Mamy dziś dzień wolnego oprogramowania!
    Gdyby mnie ktoś powitał takimi słowami pewnie założyłabym kombinezon ochronny i przeprowadziła deratyzację w promieniu dwóch kilometrów. Ale że takich możliwości niestety nie mam i mogę sobie co najwyżej poważyć o duszących się, kaszlących, zwijających w spazmach bólu zatrutych ludzi (straszna jestem, wiem. Podobno mam znieczulicę, tak twierdzi moja nauczycielka Etyki, a nie będę się kłócić z kimś, kto skończył studia na kierunku historii projektowania ubrań, czy czegoś w ten deseń), więc po prostu ograniczę się do gustownego face palma. Kto o zdrowych zmysłach wymyśla takie święta? Już wolałabym Światowy Dzień Zgniłej Wołowiny, albo Dzień klepania Po Tyłku, ale Wolnego Oprogramowania? Przecież oryginalnego Windowsa ma jakieś trzy procent populacji, z czego Polacy zmieściliby się w jednym Pubie na spotkaniu przy piwie i oczyszczanym denaturacie. A to gustowne święto obchodzić możemy piętnastego października.

_____Dzień Odpoczynku Dla Zszarganych Nerwów:
    _____Nie wiem jak wam, ale mi się to święto podoba. Całkowity chill out, rozluźnienie i ogólnie rzecz biorąc manie na czwartym zakręcie w jelicie grubym wszystkiego co nas otacza, a jakby tego mało, to dwudziestego ósmego października jest to całkowicie legalne! Nie wiem jak wy, ale ja tego dnia zakładam do szkoły niebieską perukę i udają, że pochodzę z planety Debilron 29. Tatuś będzie wniebowzięty, gdy do niego zadzwonią.

_____Światowy Dzień Oszczędności kontra Dzień Rozrzutności:
    _____Te dwa wyjątkowe pod każdym względem święta obchodzimy tego samego dnie, czyli trzydziestego pierwszego października. I tu pojawia się dylemat: obchodzić Halloween, siedzieć w domu i oszczędzać, czy iść na miasto i się spłukać? A może powinniśmy połączyć to wszystko w jedną całość, czyli pójść na imprezę z okazji święta szatana, roztrwonić pieniądze na alkohol, a kolejnego dnia nad sedesem powtarzać, że się oszczędzało? Można też odsypiać weekendowe latanie w otoczeniu kolorowych satanistów, czyli robić dokładnie to, co ja.

_____Międzynarodowy Dzień Ludzi Starszych:
    _____Wnoszę wniosek, o uznanie pierwszego października za oficjalne święto naszego forum. Ten splendor! To zrozumienie! Te ilości dwuznacznych spojrzeń rzucanych przez przelotnych gości na SB, gdy latają fotele, turlają wątroby i leje cukier! Naprawdę, jeżeli jakikolwiek dzień w roku normalnych ludzi korzystających z komputera tylko po to, żeby robiś sobie SW33TAŚNE FOTKI na Facebooku, pasuje do False, to jest to właśnie Dzień Ludzi Strasznych.

_____I w sumie nic więcej się w październiku nie działo. Nie wiem jak wy, ale ja żałuję, że nie wykorzystałam tych okazji do szerzenia głupoty i dziwnego, tęczowego promieniowania radioaktywnych porów w sweterkach w renifery, ale… Co się stało, to się nie odstanie. Za to wciąż czeka na nas Dzień Bez Kupowanie. Już widzę, jak w sobotę dwudziestego dziewiątego wszyscy siedzą grzecznie w domu i nie kupują…
_____I to by było na tyle w październikowym kąciku Le Dział! Czekajcie na kolejne dawki dziwacznych informacji w przyszłym miesiącu, a do tego czasu niech jogurt będzie z wami i pamiętajcie, że kaktusów się nie przytula. Żegnajcie!





_____Niestety, albo właśnie stety... nim w ogóle zdążyłem się zastanowić nad zapisaniem obrazków, mój jakże kochany *mordercze spojrzenie* Acuś (komputer) się zresetował i tyle widziano moje „dzieła”. Zachował się tylko jeden, pierwszy. Dlatego... mimo wszystko go wstawię. Dedykowany jest Mio...

_____Poza tym, oto i koniec gazetki. :3 Nad wydaniem pracowali: Mio („Trzech Muszkieterów”); Asmo („Moda na fetysz”, „Krwisty Quiz”, „Krzyżówka”); Alicja („Abstrakcyjny Wywiad”), Zombie („Le dział”), Gilbert (Sklejanie gazetki, część graficzna, „Wilczasty koniec”, „Nagrody Nobla”, „Ha—Ha—Halloween!”, „Co nowego?”, „Co tu się dzieje!?”)

_________________


{ . . . }

I do very bad things and I do them very well.
________________I wanna... li-li-li-lick you...

{ w i l d __w o l f  }

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
FAŁSZYWKA - październik 2011. Wydanie III.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Antidotum - wydanie urodzinowe #5
» Antidotum - wydanie wielkanocne. #3
» Antidotum - wydanie świąteczne. #7
» Jakie tłumaczenie Biblii jest najlepsze?
» Antidotum - wydanie świąteczne. #13

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Archiwum numerów-
Skocz do:  
_______________________