IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 FAŁSZYWKA - grudzień 2011. Wydanie IV.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Czarny Wilk
Nieudany Eksperyment

avatar

Male Dołączył : 04/04/2013
Liczba postów : 2332
AKATSUKI : Zastępca; dowódca patroli.
Wzrost i waga : 158 cm. na ledwo 35 kg.
Partner : The truth is you could slit my throat. And with my one last gasping breath. I'd apologize for bleeding on your shirt...
~ wasza pieprzona wysokość.

Aktualny wygląd : PatrolMisja Akatsuki (nielegalny kontrahent)See you in hellDaylight's EndCatch me if You canSalon
Ekwipunek : Klucz do domu Takanoriego.
Inne : RelacjeKontaktObrażenia • Malinki na ciele. Dużo malinek. Taki dalmatyńczyk pod ubraniem. • Ślad po kłach na szyi, aktualnie zasłonięty przez bandaż. • zdarte gardło (efekt: nienaturalna chrypa)
Bestia : Jednorożec - Nutella Azor von Lerłamerlę, Rabbi - Mozart, Nekro - Laien.
Artefakt : Uniwersalny Kluczyk.
FUNKCJE : Kundel administracji; Mistrz Gry; Naczelnik Misji; Strażnik Elementu Otchłani; Uzupełnianie spisu rang specjalnych.

PisanieTemat: FAŁSZYWKA - grudzień 2011. Wydanie IV.   Pią Kwi 05, 2013 7:02 am


Są dni, w których najzwyczajniej w świecie nic nam się nie chce. Kiedy każde stworzenie na Ziemi (i nie tylko) jest obiektem „wkurzenia”, a żyłka prawie nam pęka. Istnieją jednak chwile, gdy wszystko wokół jest cudowne i kolorowe. Gdy czujemy się potrzebni, kochani, najwspanialsi... I właśnie tak powinno być na święta. Cudowna, ciepła atmosfera. Zero konfliktów, wrogich spojrzeń i powarkiwań. Pragnę życzyć wam, użytkownikom false, z całego mojego złego serducha wszystkiego co ma ości! Serdeczności, życzliwości, wspaniałości, długiej, odwzajemnionej miłości. No i karpia. Rzecz jasna. ; )

Z okazji świąt również dwie pioseneczki:



Meri Kurisimasu, wszystkim. <3



ZGŁOSZENI DO PLEBISCYTU PBF GUILD!
Nasze forum zostało zgłoszone do plebiscytu na PBF Guild, w kategorii „najlepsze PBF niestandardowe”. Zachęcamy do zarejestrowania się na tej stronie i oddania tego jednego, jedynego głosu na false. Rodacy — do pracy!
NOWE REGULAMINY?
W czasie tych dwóch, krótkich miesięcy powstały aż dwa nowe regulaminy, które dobrze byłoby przeczytać. Pierwszy z nich (zdecydowanie ważniejszym) jest Regulamin misji i eventów, do którego stworzenia przyczyniła się również Evv. Natomiast na mocy Regulaminu wymiany większość bannerów zostanie usuniętych, z bardzo prostego powodu — by nie przeciążać forum, które i tak dźwiga na sobie bardzo dużo. Oraz, by administracja nie musiała stale robić porządków w stopce. :3
SETTAN — NOWY POMOCNIK!
Od teraz możecie mu mówić „panie moderatorze”. Nie tak znowu dawno wziął na siebie pilnowanie porządku na forum — żeby nikt mi tu nie rozrabiał, nie zbijał kolejnych wazonów, nie klął, nie gwałcił się na SB. (Tak, Arti. Patrzę na Ciebie). Niedługo po tym został „moderatorem od postów”, więc niech nikt się nie zdziwi, gdy zacznie komuś poprawiać całe linijki. Pod jego skrzydłami pojawił się także spis rang specjalnych. Powodzenia!
EVV ROBI SOBIE WOLNE.
Moderatorka Evv wzięła sobie mniej lub bardziej krótki urlop. Przez czas jej nieobecności spisem rezerwowanych postaci zajmie się cholera... to znaczy, Gilbert. Wciąż jednak jest wolne stanowisko, w którym uzupełnia się urodziny na górze forum. W tej sprawie zgłosić się proszę do Berta.
SMOKE WOJUJE!
Oto i pierwszy MG, którego naprawdę można pochwalić. Chyba nawet nie muszę pisać o co chodzi. Jakkolwiek to durno zabrzmi: trzeba być odważnym, żeby wpychać się użytkownikom w środek rozmowy i wywracać ich życie do góry nogami. On tę odwagę posiada. I za to szczere „dzięki”.
NOWY, ŚWIĄTECZNY WYGLĄD!
Na święta trzeba trochę zaszaleć. Po wyglądzie, który ufundowała nam Zombie, przyszedł czas na cacko ze strony Averse. Jest słodko, przytulnie, świątecznie, a przede wszystkim — falsowo. Bosko.
PIERWSZA PRZEMIANA!
Wraz z dniem 18 grudnia 2011 roku na forum przebiegła pierwsza przemiana człowieka w Potwora. Od teraz Alex paraduje po świecie z uroczą parą kocich uszek i długim ogonem, którego pozazdrościć może sam kot ze Shreka. Gratulacje i życzę dobrej kondycji, podczas uciekania przed tymi, którzy się o tym dowiedzą na fabule (nie, nie. Wcale nie grożę...)
MISS I MISTER ZIMY!
Rozpoczął się plebiscyt na Miss i Mistera Zimy 2011/2012! Zapraszamy do głosowania, bo ta parka sama się nie wybierze. X3
NOWY NABÓR NA POMOCNIKÓW!
Wielu z nas odchodzi. Z powodu znudzenia, nawału obowiązków szkolnych czy z pracy, życie realne potrafi mocno dać się we znaki. Dlatego niektóre stanowiska zostały brutalnie opuszczone. Miejsca świecą tak przeraźliwą pustką, że po prostu trzeba było to zrobić. Administracja, której grono nie jest wcale tak obszerne jakby się mogło wydawać, potrzebuje większej bądź też mniejszej pomocy. W ulepszaniu forum siła! Chętnych i zainteresowanych odsyłam tutaj: KLIK.
DO MISTRZÓW GRY!
Już niedługo odbędą się mini—porządki. Niektórzy z własnej — czy też nie — winy stracą możliwość urozmaicania użytkownikom fabuły. Mistrz Gry to, wbrew jakimkolwiek pozorom, odpowiedzialna funkcja. Od niego właśnie zależy czy będziemy nudzić się całymi dniami, rozmyślając o tym czy nasza postać włoży dziś różową skarpetkę w groszki czy — ojejciu, jejciu — wielkie kropy. Jak się okazuje, to nie zawód dla każdego. Jednocześnie jednak, wszystkim należy dać szansę. Toteż, jeśli jakiś MG nie popisywał się dotychczas i chował w cieniu — niech wyjdzie. Niech pokaże co potrafi. Niech zrobi taki harmider, że trudno się będzie po nim otrząsnąć. Jest tak wielkie pole do popisu, że większego już być nie mogło. Powodzenia, albo... dosięgnie was gniew... kartonów Hanki.
EVENTY, EVENTY, EVENTY... I MISJE.
Ktoś mądry, kiedyś... wymyślił eventy na pbf'ach. Od tej pory nasza postać może przeżyć przygodę o jakiej jej się nie śniło. Walka ze złym smokiem? Żaden problem. Zagłada państwa? Pff, bułka z masłem! Pytacie więc, w czym problem? Dokładnie w tym, że nie ma chętnych. Mistrz Gry sam sobie robić misji nie będzie, a po uczestnikach ani widu, ani słuchu. Narzekać na nudę i brak zwartej akcji każdy może, ale niech nie robi tego ten, kto nie uczestniczy w eventach. Chcę was tylko zachęcić, tak krótko i na temat, do tego by zapisywać się na misje. Powszechnie wiadomo, że nie każda postać jest zdolna do walki, bo tak ją sobie ułożyliśmy. To jednak nie stanowi nawet najmniejszego problemu. Istnieją zlecenia, gdzie nie trzeba rozwiązywać wszystkiego siłą mięśni, a — przykładowo — umysłu. Dlatego zachęcam jakże gorąco w tą jesienną zimę, do zapisywania się na eventy i misje. Do odpisywania w nich. Do dawania własnych propozycji. Takie coś się ceni. A już niedługo, prawdopodobnie, pojawi się pewien dodatek, połączony właśnie z zadaniami. X3



RESTAURACJA „STRACH” — PRZEKLĘTA?
W niedalekiej przeszłości Restauracja „Strach” mieszcząca się w Otchłani, w Bezimiennym Mieście, została napadnięta. Sprawą tą miała zająć się Organizacja Akatsuki. Na miejscu zdarzenia pojawił się zastępca (Gilbert Salvatore) oraz członkini (Audrey Sayuki). Nie udało się jednak ustalić co dokładnie zdarzyło się w tym miejscu, ani tym bardziej kto jest sprawcą zdemolowania budynku. To jednak nie wszystko, co spotkało niewinną kupę cegieł, wymodelowaną na kształt dyni. W czasie oględzin, napad się powtórzył. Organizacja nie chcę zdać pikantnych szczegółów, zaznaczając, że wszystkim się zajmie w ramach swoich możliwości, a takie informacje są zbyt tajne by rozprzestrzeniać je w gazetce. Snoby. Należy jednak zaznaczyć, że po budynku nie zostało zbyt wiele. Wygląda jakby usiadł na nim gigantycznych rozmiarów słoń i żeby było zabawniej — w mieście, wzdłuż całej ulicy i jeszcze dalej ciągną się charakterystyczne wgniecenia. Łap. Pytanie tylko... czyich?
KING KONG... W ZACIASNYCH PORTKACH?!
Nie tak dawno temu mieszkańcy Otchłani mieli możliwość ujrzenia... małpy. Ale nie takiej zwykłej, z zoo. Nie takiej, która na widok banana będzie skakać jakby dostała padaczki. Choć owszem. Ta małpa, również ucieszyłaby się na widok żółciutkiego owocka. Należy jednak wiedzieć jedno — gdyby skoczyła, wywołałaby trzęsienie ziemi jakiego jeszcze nie było. 28 listopada po ulicach Bezimiennego Miasta paradował... King Kong we własnej osobie! Widok jednak był nad wyraz przerażający, jak określały to niektóre panie; „niesmaczny”. Redakcja uważa jednak, iż takie określenie jest co najmniej zbyt delikatne by określić goryla wciśniętego w zdecydowanie za ciasny strój spidermana. Na swym wdzianku miał również mnóstwo rysunków, których kształtów wolimy nie podawać, ze względu na cenzurę w gazetce. ; ) Całą sprawą z pewnością ktoś się zajmie.
CZŁOWIEK W OTCHŁANI — SKANDAL!
Już wcześniej do naszej gazetki doniesiono skandaliczne wieści na temat tego, że w Otchłani przesiaduje człowiek. Co więcej! Że nie dostał się tu o własnych siłach, a z pomocą... Potwora! Sprawę jednak szybko zatuszowano, gdyż okazała się ona błędna. Teraz jednak nie ma wątpliwości. W Drugim Świecie grasuje człowiek. Nie posiadamy zbyt dokładnych szczegółów na temat jego wyglądu, gdyż informatorzy poczuli jedynie słabą nić ziemskiej energii. Pragnąc to sprawdzić udali się w kierunku Słodkiego Lasu, gdzie zostali jednak przy punkcie wyjścia. Człowiek prawdopodobnie ewakuował się w kierunku, któregoś z miast Otchłani — tak wskazują ślady. Trop informatorzy zgubili w centrum Bezimiennego Miasta.
ŚWIĘTA, ŚWIĘTA... I PO...
Na czas świąt, prawdopodobnie aż do Nowego Roku — a przy dobrych wiatrach, jeszcze nieco dłużej — będzie można korzystać z nowej lokacji. „Śnieżna Kraina” mieści się w Świecie Ludzi i może w niej pisać każdy, bez względu na wszelakie fetysze i dane osobowe. Zakładanie tematów również nie posiada żadnych zakazów, także nie trzeba się krępować. Możemy gwarantować, że w trakcie przebywania na tych skutych wiecznym lodem terenach istnieje możliwość krótkiego spotkania oko—w—oko z Mistrzem Gry, aczkolwiek do niczego nie zmuszamy. Kraina ta jest zamieszkiwana przez wszystkim doskonale znanego dziadzia z brodą, wciśniętego w czerwony kostium — Świętego Mikołaja! Postać ta jest objęta absolutnym zakazem porywania dla własnych korzyści. Nie radzimy również szantażowania naszego Pana Mroza, bo skończy się to dla was... ekhem... po prostu źle.
PORTAL OTWORZONY!
Jak w przypadku Halloween, odległość między Światem Ludzi, a Potworów drastycznie się zmniejszyła. Jak donoszą nam bardzo wiarygodne źródła — w niedawno odkrytej Śnieżnej Krainie pojawił się portal nasycony magią pochodzącą z Otchłani. To oznacza tylko jedno — przejście! Nie wiadomo ile trwać będzie możliwość przemieszczania się z jednego miejsca, do drugiego, aczkolwiek trzeba korzystać póki można. Wszak jak dają — to bierzmy. Portal mieści się gdzieś na rozległych terenach tajgi i znajduje się pomiędzy dwoma, wykrzywionymi drzewami. Plusem z pewnością jest fakt, że nie trzeba się ranić przy wrócić do domciu. Minusem zaś to, że każdy człowiek, bez wyjątku i niekoniecznie świadomie, może dostać się do Świata... z którego chciałby się wydostać... a w którym by to zrobić, musi przejść przez wiele niebezpieczeństw...
ARTHUR... W CIĄŻY?!
Nie od dziś wiadomo, że Arthur jest takim konusem — bez urazy dla karłów, elfów i krasnoludków — że śmiało można by go pomylić z płcią piękną. Ale każdy, po poznaniu go dowiaduje się jednej, ale jakże ważnej rzeczy. Otóż: Nie należy mówić o wzroście. W innym przypadku istnieje możliwość darmowej operacji plastycznej nosa, ręki, nogi, a nawet całego ciała. O ile przeżyjemy będzie to dla nas przestrogą. Teraz jednak nie ważny jest wzrost. Nie ważna uroda. Arthur to Arthur. Facet, jakkolwiek niski by nie był. Dlaczego więc, jak donoszą źródła, zaszedł w ciążę? Kto jest ojcem? Kiedy urodzi? Czy dziecko będzie zdrowe? A jeśli tak, to co się z nim stanie? Dlaczego te pytania brzmią, jak z kiepskiej telenoweli? I jak, u licha, będzie się nazywać dzieciak?!



No to tak! Zielona chciałaby Wam przede wszystkim życzyć wesołych, pogodnych, mordoklejkowych, cieplutkich, porytych, zwariowanych, rozbrajających, niszczących, upiornych, niemożliwych, oryginalnych, noszjapierniczę świąt Bożego Narodzenia. Zdrowia, szczęścia, zdrowia, pieniędzy, zdrowia, śmie... prezentów wielu... i tak dalej, i tak dalej. Pomyślności, spełnienia marzeń, piątek uczniom... no.

O czym dziś będziemy mówić? No jak to!? O GWIAZDCE! W sensie - o Bożym Narodzeniu, Dzieciątku, Maryi, i o tym trzecim też! I o banan... barankach, byczkach, konikach, osiołkach, tych menelach, co się na nich „pastuchy” mówiło... Oj, no o wielu rzeczach, o wielu. O tej chałwie, o siódmym stycznia jako Gwiazdce, o tych walących po oczach tortach, o świątecznym puddingu~! Ogółem, to coś mi się popierniczyło. Dzisiaj robię typowo polskie święta Bożego Narodzenia! Tradycyjnie, zaczynamy od... Wigilii~!
Ta~... Wigilia Bożego Narodzenia. Ten przeddzień, w którym bez umiaru wpier... zajadamy tradycyjne potrawy, jak te ruskie pierogi, czy ciasto francuskie. Wiecie, żeby było bardziej polsko~! No, a tak na serio, to najpopularniejszym danio-napojem jest ten słynny barszcz z uszkami, który kochają chyba wszyscy. Ale ten karp... wiecie, że w sklepach czasami sprzedają ŻYWE karpie? Tak, jeszcze oddychające, pakują do plastikowych torebek, wredne małpiszony! Rozumiem, jakby ktoś z wiaderkiem przylazł, w tym wiaderku miał wodę, a tam by się wpuściło karpia, ale... takie coś jest co najmniej okropne! No proszę Was. Przejdźmy.Lepiej.Dalej.Już. PIEROGI! Pierogi są genialne, co nie? Kapusta i grzyby, grzyby i kapusta, albo z osobna. Uuu! I krokiety! Uwielbiam krokiety! Mają taki delikatny smak i w ogóle! No i są zrobione z naleśników, a naleśniki są smaczniutkie, prawda? Nyaaa~!
Ale wieczór wigilijny nie polega tylko na jednym. W Polsce, naszym "kochanym" kraju, przyjęliśmy zwyczaj, iż po tradycyjnej wieczerzy, po której każdy narzeka, iż przytył (no, może poza mną, bo ja jem, żrę, wpierniczam i nie tyję~), odpakowujemy PREZENTY! Dla dzieci to często najważniejszy element tego popołudniowego wieczoru. Pół dnia nie jadły, żeby potem móc się obeżreć, a później jeszcze dostać jakieś fajne cacko. A to siusiająca lalka, a to figurki z Transfomersa, a to pierdząca poduszeczka! Ogólnie, zawalista zabawa i pełno radości! Pfi... chociaż niektórzy mieli takie genialne święta parę razy z rzędu, że mogli se o prezentach pomarzyć. A pewne dzieci nigdy nie dostały i, być może, żadnego upominku nie dostaną! A się cieszą! Bo spędzają święta z rodziną! Więc pamiętajcie — cieszcie się, że w ogóle coś macie i wspomóżcie tych, którzy nie mają! No, apel charytatywny zakończony, idziemy dalej... trololo~!

Następnego dnia wszyscy budzą się z dzikim uśmiechem na ustach i drą się „PIJEMY AJERKONIAK! 25 GRUDNIA! WEEEEE!”, czy coś w tym stylu. Po paru minutach, niby to znikąd, na stołach pojawia się świąteczne śniadanko. Mniam, mniam, omnomnom... a tu nagle, że trzeba na jakąś mszę iść, przynajmniej w przypadku chrześcijan, czy co to tam było. NO PRZECIEŻ JUŻ DZISIAJ BYLIŚMY! O północy! Na pasterce! Zero zrozumienia, kurde! Co to w ogóle za ludzie układali te msze? Jenyyy, nie mają co robić serio. Najpierw zapominają o solenizancie, potem wysyłają w czarny dzień do jakiegoś domku, w którym śmierdzi kadzidłem... a, weźcie, ja się w takie rzeczy nie bawię, żądam powtórki z Wigilii.
Jak to się mówi? Drugi dzień świąt, huh? Wtedy też trzeba popierniczać z samego rana, nie ma bata. Musisz i koniec, bo będziesz miał problemy. Ja w ogóle nie rozumiem tych moherów, które... kurde, nie będę się tu o wierze wypowiadała, mam inne problemy. Co się robi dwudziestego szóstego? No cóż, to ostatni dzień na wielką wyżerkę, więc musimy korzystać. w skrócie... nic ciekawegoooo~!


A wiecie, co to to takie drzewko? Takie zielone, kuleczki, gwiazdeczki, lampeczki i świeczki na nim są. Serio? Mieliście kiedyś w domu choinkę? Ozdabialiście ją!? SERIO!? Nie no, nie wierzę! Ludzie w dzisiejszych czasach wiedzą, co to choinka! A już myślałam, że nie wiedzieliście. Oooooch, ale ja Was kocham, moi drodzy! Wiecie, czym jest choinka. Nawet przyczyniliście się do jej „ubierania”. Jak miło~!
Popularne są też wyjazdy, no nie? Kurde, denerwują mnie. Albo Ty musisz jechać gdzieś na drugi koniec kraju tylko po to, żeby odwiedzić jakieś próchno, albo jest odwrotnie - to oni przyjeżdżają, żeby Cię nawiedzić i masz ogółem przewalone, musząc ustępować im swojego wyra. Najczęściej kończy się to spaniem z bratem na jednym materacu. Znaczy... w moim przypadku. Gdyby to był jeszcze Wilczek... albo Gabryś... to, to ja rozumiem... ale nijeee... no... ten... tego... a potem jeszcze ktoś dojeżdża, kąpią się w Twojej wannie i zajmują ją na jakieś dwie godziny, grzebią w Twojej lodówce i piją TWOJE kakao! TO NIEWYBACZALNE!

...Jeszcze raz, zdrowych, pogodnych, bla bla bla~! No... tego i jeszcze więcej życzy Wam Ohime~!



Wtym miesiący (a raczej dwóch miesiącach) wyłoniono czwórkę osób, które zasługują na pochwałę i wyróżnienie w naszej fałszywej prasie. :3 Przypominam, by nie bać się Gilberta i wysyłać mu króciutki formularzyk poniżej. To w wielu sprawach ułatwia pracę, oraz pokazuje, że doceniacie siebie nawzajem. Będzie to również bardziej obiektywna ocena, bo póki co, nie oszukujmy się... wybieram tylko ja, a jak powszechnie wiadomo: jasnowidzem nie jestem. Stety, czy niestety, niektórych użytkowników mogę po prostu nie zauważyć, mimo iż starają się jak nikt inny. Dlatego niekiedy wasze PW może kogoś niemal zbawić.
Kod:
[b]Nick:[/b]
[b]Powód:[/b]
[b]Nagroda:[/b]


TANESHA
Przez te dwa miesiące ta cholera zrobiła naprawdę (wierzcie mi na słowo) wiele wspaniałych rzeczy. Najkrócej jak mogę to ująć: odwaliła kawał niezłej roboty! Dzień i noc — w dosłownych tego słowa znaczeniu — harowała, by stworzyć dla nas niebywały temat z ORYGINALNOŚCIAMI! Od teraz każdy po jednym kliknięciu będzie mógł się zorientować czy przypadkiem „nie podpiernicza” komuś innemu pomysłu, przy czym liczymy na to, że nasze postaci będą jeszcze bardziej oryginalne i niepowtarzalne. Chcemy, by każdy z nich był inny. By nie było dwóch Arthurów, dwóch Mio, dwóch Audrey... by każdy był jeden, jedyny. Wyjątkowy. Ponadto, jak nietrudno się domyślić, Tanesha jest obeznana z tematami false jak mało kto. Zawsze się wypowiada, zawsze sypie pomysłami i zawsze chce je realizować. Brak mi słów.
EVV
Ostatnim czasem zrobiła sobie wolne od forum. Ale to nic. Już się narobiła wystarczająco, żeby teraz móc jak normalny człowiek wypocząć. To dzięki niej powstał Regulamin eventów, a w późniejszym czasie dała parę konkretnych wskazówek na ulepszenie go. System dzięki temu będzie sprawniejszy, a przynajmniej mamy taką nadzieję. Ponadto angażuje się w sprawy forum. Podczas swojego pobytu starała się jak tylko mogła. Temat z fabułą false nie jest jej obcy. ;3
SETTTAN
Nie wiem czemu, ale czuję, że gdybym go tu nie umieścił sumienie zeżarłoby mnie żywcem. I z pewnością nie tylko ono. Settan jest tak... wrednym nieco, brutalnym, chłodnym... i kochanym stworzeniem, że na samą myśl o nim topię się. Ma w sobie coś, co sprawia, że chce się go wysłuchać do ostatniej linijki tekstu w temacie. Jest rzetelny, dokładny, wyłapuje mnóstwo błędów popełnionych głównie przeze mnie samego. Literówki, nieproszone „znaczki”, brak enerów czy spacji. To wszystko nie zostanie pominięte. W gruncie rzeczy sypie pomysłami, jakby produkował je hurtowo. Muszę to pochwalić, bo inteligentnych osób na tym świecie jest... garstka. Można by ich policzyć choćby na palcach jednej ręki. Dlatego też niezmiernie mi miło, że właśnie ten człowiek zasiedla nasze szeregi. Że wypowiada się w tematach nasuwając nowe, czasami całkowicie inne wizje. Że zawsze jest tam, gdzie być powinien. Że podczas napisania „potrzebuję!”, on nie zrzędzi tylko z zaciśniętymi zębami to robi. Chyba słodzę. A muszę jeszcze dodać, że to jego dziełem jest post w fabule forum pt. „Historia ras”.
SMOKE
Szalony. I wkurzający. To z pewnością. Ale ma w sobie tak wielkie pokłady swojej ekstremalnej weny, którą potem przekłada na forum, że to aż boli. Przydzielenie go do Mistrzów Gry to było dobre zagranie. Jest, nie oszukujmy się, jednym z najlepszych w swoim fachu. ;3 Nie boi się wparadować z postem w środek cudzej rozmowy. Nie wiem jak on to robi, a znając moje wspaniałe szczęście nigdy się też nie dowiem. Ale liczę na to, że cokolwiek siedzi w jego głowie... niech go nie opuszcza! Niech dalej wysyła elfy na wojnę. Niech dalej każe King Kong'om demolować poszczególne miejsca w Otchłani. Niech dalej ściga się na jednorożcu do Lerłamerlę, przeskakując między zdziwionymi ludzkimi właścicielami samochodów...



DOWCIPY

Jakiś facet przyłapuje Fąfarę, jak w lesie ścina choinkę.
— Co, tniemy choineczkę na święta, bo nie łaska kupić u gajowego?
— Tak — odpowiada wystraszony Fąfara.
— W takim razie zetnij pan i dla mnie!

Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:
— Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
— Głupstwo — odpowiada święty Mikołaj. — Nie masz mi za co dziękować.
— Wiem, ale mama mi kazała.

Jak samobójca spędza święta Bożego Narodzenia?
— Wiesza się na choince.

Fąfara pyta znajomego:
— Jak tam u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
— Mam pełną lodówkę.
— Czego?
— Szronu.


SHOUT BOX

X E [Nie 22:33] Asmodeusz: Uważam, że to nie sprawiedliwe że oni kopiują Alicję w Krainie Czarów, bo Lewis Caroll nie żyje, więc się nie dowie. A że niby my ich kopiujemy a oni żyją to to jest problem. Więc żeby wszyscy byli zadowoleni to oni muszą być martwi. *filozof przychopata*
X E [Nie 22:34] Mio: Asmo O_O
X E [Nie 22:34] Asmodeusz: Ewentualnie możemy wybrać delegację, pojechać i wykopać z grobu Carolla i spytać, czy im zezwala.


X E [Nie 23:37] Averse:
X E [Nie 23:39] Asmodeusz: Av, weź to *daje mape na której widać fora, gdzie siedzą ze *

X E [Nie 23:39] Sve: Racja jest jak dupa, każdy ma własną.

X E [Nie 23:35] Asmodeusz: *głaska GIlbo* nie martw się, jesteśmy bardziej wierni niż mochery Kaczyńskiemu!

X E [Nie 23:30] Asmodeusz: Ja walę ... Av, ty nasz Potterze pod peleryną-niewidką...
X E [Nie 23:34] Averse: Chyba sobie dopiszę to określenie do tytułu. *.* W sumie ze względu na włosy bardziej pasowałabym na Rona.
X E [Nie 23:34] Asmodeusz: "Wesley oddaj pelerynkę!"


X E [Nie 23:40] Averse: Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego! Kierwa, dobra, podwijam kiecę i lecę.


X E [Wto 12:42] Zombie: *odgryza mu nos i idzie zjeść biszkopty*
X E [Wto 12:43] Nathaniel:
X E [Wto 12:44] Mio: *wyszczerz, ale zaraz straciła całą radość* Nic, nic ._.
X E [Wto 12:47] Zombie: LORD WALGOWMORDĘ! O_O Ty żyjesz perfidny perwersie, po cholerę zapładniałeś Harrego?! *Prawy sierpowy przyjaźni*

X E [Pon 19:18] Lisette: Utwórzmy rybi słowniczek xD
X E [Pon 19:18] Gabriel: Do rybiej płetwy.
X E [Pon 19:19] Nathaniel: me gusta langusta xO
X E [Pon 19:20] Lisette: Mnie tam się podoba "Niech Cię węgorz kopnie" xD
X E [Pon 19:20] Sve: " Jeż morski ci w pupe!" D:
X E [Pon 19:21] Asmodeusz: Wszystko idzie jak po śluzie, dobrze jest!
X E [Pon 19:21] Nathaniel: meduza wam w oko >w<
X E [Pon 19:21] Asmodeusz: A jak się upijemy to będziemy śpiewać "pokonamy faaaaleee"
X E [Pon 19:21] Lisette:
X E [Pon 19:21] Gabriel: Czy jedzenie sushi podchodzi pod kanibalizm?
X E [Pon 19:22] Lisette: Nie, jeśli to ze śledzia
X E [Pon 19:23] Lisette: Płetwą wojujesz, od płetwy zginiesz
X E [Pon 19:24] Lisette: Gdzie Tuńczyk nie może tam Łososia pośle
X E [Pon 19:25] Sve: Makrela - wyraża więcej, niż tysiąc śledzi.// Mod - nie ma nie ma wody na puuustyyyniii ~
X E [Pon 19:25] Asmodeusz: My rządzimy, oni to po prostu nie mają no... ikry!
X E [Pon 19:26] Belphegor: XDD
X E [Pon 19:28] Asmodeusz: Ryba wpływa na wszystko.
X E [Pon 19:29] Lisette: Szprotka szprotce mleczu nie wypije
X E [Pon 19:35] Asmodeusz: Co tak cicho jak śledziem zasiał?
X E [Pon 19:35] Nobody: Asmo. xdd

X E [Nie 22:27] Mio: ...Gilbo to się gdzieś zagubił.
X E [Nie 22:34] Gilbert: *Gilbo - zagubiony w akcji. Nowy film, wersja 3D*

X E [Pią 23:43] Smoke: Dlaczegoludziektórzyzemnąpiszątaknaglemiznikają?! D:

X E [Sob 1:20] Smoke: Gil Smarkoslav von Wydmuchenstein, od dzisiaj tak się nazywasz! .__.

X E [Pon 19:28] Audrey Sayuki: O matko boska, jak ślicznie. <3 I tak... różowo. <3
X E [Pon 19:29] Gilbert: … to jest BURAWCZKOWY!
X E [Pon 19:35] Averse: BYRACZKOWO! : D Gilbo, Ty perwersie.

X E [Pon 19:28] Jagger: Yaaay. : D
X E [Pon 19:29] Gilbert: Witaj dziwny, nieznajomy użytkowniku, którego nie znam, a znać powinienem. o.o
X E [Pon 19:35] Gilbert: OMfjksbfbvdu... Averse! |"DDD


GADU GADU

Arciak-kun
15:49:28
już już xD
15:49:50
niech się stanie światłość!



TARAM! ZAGADKI! Odpowiedzi proszę wysyłać do Arthura na PW. W następnym numerze dowiemy się kto odgadł wszystkie hasła. ;3

1) Małe toto i „kocha” wszystko
Lecz gdy się wkurzy - nie podchodź za blisko.

2) Wosy dwukolorowe, oczy nie do pary
Miłej koteczce każe zmywać gary.

3) Ktoś lub coś, już nie wiemy sami
Lubi zgubić swego ciała część czasami.

4) Charakter diabła, uroda Anioła,
widocznie taka już jego rola...

5) Z przemocą uciekaj, bo tego się boi
Rozda ci koszmar wedle swej woli.

6) Z kluczem zwykle kojarzona,
a ma z nim tyle wspólnego co lampa do gawrona

7) W dymie się czai, imię też pasuje
Duszyczki małych dzieci w ciszy sobie psuje.

Słodziutka istotka, gustuje w ościach,
zjada ryby w hurtowych ilościach.

9) Język ma niekrótki i niewyparzony
Chyba nigdy w życiu nie znajdzie se żony.

10) Ma fioła na punkcie wszelakich rogów,
każdy kto się do niej zbliży, dostanie kopy z wyskoków.

11) W dzień wypija rumu hektolitry całe,
w nocy z Jackiem Sparrowem podbija okręty małe.

12) Na dźwięk jego imienia - wszyscy się chowają.
Przed niebieskim ogniem stale uciekają.

13) Działa bratu na nerwy
Rozprawiając o kochanku bez przerwy.







Tymczasem ogłaszam wszem i wobec, iż... nie posiadam myszki, toteż rysunki mogą być mniej lub bardziej niedokładne. Błagam, nie patrzeć na te krzywe linie, albo kółka przypominające kwadrat. Starałem się, ale rysowanie touchpadem mnie najzwyczajniej w świecie wykańcza. Chcę jeszcze tylko dodać, że... gdyby ktoś życzył sobie taką chibi'otkę w następnym numerze; śmiało. Można do mnie napisać na PW z opisem co ma robić, jak być ubrana, czy... cokolwiek innego. ;3





Był jeszcze Settan, ale... się zmył. Za pal licho nie mogę znaleźć tej chibiotki. Gomenesai.


Wszystko ma swój początek — wszystko ma i koniec. Oto finish IV wydania Fałszywki. Mam nadzieję, że wszystkim się spodobało, mimo niezbyt dorodnego zbioru materiałów. Jak wiadomo, są... a raczej były święta. Nie możemy wymagać by ludzie, miast spędzać ten „cudowny” czas z rodziną, ślęczeli godzinami nad wirtualną gazetką. Nad aktualnym numerem pracowali; Mio („Przytulaśne Szaleństwo”); Arthur („Plotki i ploteczki z fałszowej beczki”, „Gry i zabawy”); Grapevine („Strefa Humoru — dowcipy”); Gilbert (sklejanie gazetki; grafika; wstęp; „Co w fałszu piszczy?”, „Co nowego u Scooby'ego? {Fabuła}”, „Nagrody Nobla”, „Strefa Humoru — Shout Box”, „Mangacy — do pracy!”, „Gry i zabawy (pomoc)” zakończenie.)

WESOŁEGO SYLWESTRA!

_________________


{ . . . }

I do very bad things and I do them very well.
________________I wanna... li-li-li-lick you...

{ w i l d __w o l f  }

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
FAŁSZYWKA - grudzień 2011. Wydanie IV.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Antidotum - wydanie urodzinowe #5
» Antidotum - wydanie wielkanocne. #3
» Antidotum - wydanie świąteczne. #7
» Czasy końca
» Jakie tłumaczenie Biblii jest najlepsze?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Archiwum numerów-
Skocz do:  
_______________________