IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jak powstały rasy?

Go down 
AutorWiadomość
Czarny Wilk
Nieudany Eksperyment

avatar

Male Dołączył : 04/04/2013
Liczba postów : 2332
AKATSUKI : Zastępca; dowódca patroli.
Wzrost i waga : 158 cm. na ledwo 35 kg.
Partner : The truth is you could slit my throat. And with my one last gasping breath. I'd apologize for bleeding on your shirt...
~ wasza pieprzona wysokość.

Aktualny wygląd : PatrolMisja Akatsuki (nielegalny kontrahent)See you in hellDaylight's EndCatch me if You canSalon
Ekwipunek : Klucz do domu Takanoriego.
Inne : RelacjeKontaktObrażenia • Malinki na ciele. Dużo malinek. Taki dalmatyńczyk pod ubraniem. • Ślad po kłach na szyi, aktualnie zasłonięty przez bandaż. • zdarte gardło (efekt: nienaturalna chrypa)
Bestia : Jednorożec - Nutella Azor von Lerłamerlę, Rabbi - Mozart, Nekro - Laien.
Artefakt : Uniwersalny Kluczyk.
FUNKCJE : Kundel administracji; Mistrz Gry; Naczelnik Misji; Strażnik Elementu Otchłani; Uzupełnianie spisu rang specjalnych.

PisanieTemat: Jak powstały rasy?   Czw Kwi 04, 2013 6:51 pm

    Jak powstały rasy?
    U w a g a ! Nie trzeba tego czytać. Nie ma to większej wagi jeśli chodzi o grę. Powstało to jednak po to, by niektóre sprawy się wyjaśniły, by oświecić osoby jak to było, dlaczego i po co. Post mogą przeczytać osoby zainteresowane, bądź takie, które chcąc bardziej wczuć się w fabułę forum.
    Pomysłodawcą i stwórcą projektu jest Settan!



„ (…) Los widząc to zesłał do Drugiego Świata osiem dusz. A każda z nich całkowicie inna. Od tego czasu Alicji miała z kim spędzać czas. Bawiła się... Rozmawiała... Śmiała...”.


Los nie potrafił jednak odgadnąć, co uszczęśliwi Alicję, więc pojawienie się nowych mieszkańców Otchłani nie polegało na pstryknięciu palcami. Szukając pomysłu, przyglądając się ludziom zrozumiał, że ci czują się szczęśliwi będąc, rozmawiając, żyjąc ze sobą nawzajem. Tak oto wpadł na pomysł, aby zesłać do Otchłani towarzystwo, mające uczynić małą Alicję szczęśliwą. Nie wiedział jednak, kto to ma być, czy jak się zachowywać. Postanowił zaczerpnąć pomysły z ludzkich snów, które nie tylko stworzyły, ale również wypełniały Otchłań. Tak oto powstało Osiem Dusz, osiem pierwszych ras.
Anioły, istoty stworzone z dobroci i miłosierdzia, pojawiały się ludzkich snach niezliczoną ilość razy. Ludzie czcili je, modlili się do nich, w razie niebezpieczeństwa szukali ochrony a w smutku – pocieszenia. Nieskazitelne, czyste i cnotliwe istoty o pięknych, białych skrzydłach będące odzwierciedleniem ich duszy. Los stwierdził, że Anioły, będące imaginacją ludzi były by idealne jako opiekunowie małej Alicji. Tak oto powstali Skrzydlaci.
Ludzi śnili o przyjemnościach pod różną postacią. Było ich tak wiele i zmieniały się tak szybko, że nawet Los w pewnym momencie zaczął się gubić. Nie mógł wybrać wszystkich przyjemności, bo było ich zbyt wiele i sama Alicja po pewnym czasie mogła by się znudzić, a poza tym nie wszystkie były dla niej. Los postanowił sprawdzić, o czym śnią rówieśniczki dziewczynki. Między innymi, a niemalże głównie o słodyczach, słodkościach, czekoladach i wszystkim, co psuje zęby jednocześnie sprawiając frajdę. Powstały Cukierkowe Rozrabiaki.
W snach ludzi pojawiały się również ich fantazje. Rzeczy, które były wytworem czystej wyobraźni, fantastyką, lecz po latach stały się codziennością. Maszyny, mechanika, „latający” ludzie. Tak naprawdę wiele z dzisiejszych osiągnięć, lub osiągnięć które zapoczątkowały te obecne, pojawiły się lata temu w wyobraźniach ludzi. Ci niestety nie chcieli być heretykami lub nie byli urodzonymi wizjonerami. Jednak to sny o rzeczach, które w dawnych czasach były abstrakcją, stały się podstawą do powstania Konstrukcji, symbolu tajemniczości, fantazji i nauki.
Los zauważał również, że ludziom przyjemność sprawiało życie z innymi istotami żyjącymi na ziemi – zwierzętami. Opiekowali się nimi, kochali je, ale również krzywdzili. Relacje między ludźmi a zwierzętami były praktycznie identyczne jak te, zachodzące między samymi ludźmi. Los jednak wiedział, że czworonogi, gady, płazy i tak dalej, nie potrafią mówić. Postanowił zatem to zmienić, udoskonalić tą rasę, które była teraz znana w Otchłani jako Zmiennokształtni.
Istniały jednak również złe sny, zwane koszmarami. W nich ukazywała się ta gorsza strona fantazji ludzkich, która budziła strach w każdym uwięzionym w Krainie Snów. W koszmarach władzę przejmowały złe istoty, demony, które często będąc pod postacią ludzi w rzeczywistości posiadają inną formę, obrzydliwą i straszną. Los wiedział, że takie coś mogło by przestraszyć małą dziewczynkę, więc postanowił zmodyfikować rasę. Zamiast tych strasznych demonów postanowił sprowadzić do Otchłani inną, również znaną wersję. Satyry, rusałki i wiele innych dziwadeł, które nie budziły grozy, a sprawiały radość i umilały czas. Takie na początku były Monstra.
Wiele dziewcząt – również rówieśniczek Alicji – marzyło o własnym Księciu z Bajki. Szlachetni i odważni rycerze, wzory dumy i poświęcenia, odziani w lśniące zbroje, dosiadający białych koni. Walczyli w obronie niewinnych, niszczyli zło i zdobywali uczucie księżniczek, żeniąc się z nimi po wykazaniu męstwa. Która dziewczyna nie chciała mieć swojego Rycerza? Los tego nie wiedział, ale czuł, że Alicja jako istota ludzka również kogoś takiego pragnęła, a raczej marzyła o kimś takim. Postanowił spełnić jej marzenia zsyłając do Otchłani Białego Rycerza, będące tym rodem z bajek i legend. Taka była pierwotna forma Czarnych Rycerzy.
Los postanowił dla odmiany nie kierować się snami i na ich podstawie tworzyć Dusze, lecz spersonifikować czyste emocje. W snach było ich pełno, ludzkie sny to prawdziwa skarbnica uczuć każdego rodzaju, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Tak więc powstały esencje pozytywnych uczuć, które Los nazwał Jaśni. Jak można się łatwo domyśleć, dzisiaj znani są jako Mroczni.
Każda z do tej pory Dusz była jedyna w swoim rodzaju, idealna, oryginalna. Jednak Los cały czas pamiętał, że Alicja, nawet jeżeli nie posiadała już swojego ciała, była istotą ludzką. Wszyscy jej towarzysze do tej pory byli niemalże zbyt idealni i perfekcyjni, niewyobrażalnie różnili się od bytów spotykanych na Ziemi. Dlatego łaskawy Los postanowił zesłać kogoś najbardziej przypominającego człowieka, symbol życia. Miał on wiele cech typowych ludzkich, oczywiście dalej ze znaczącą przewagą tych pozytywnych. Życiodajny potrafił normalnie rozmawiać, żartować, śmiać się. Potrafił jednakże dodatkowo smucić się bez powodu, nie czyniąc typowych negatywnych emocji, mogących zagrozić Alicji. Wszelkie bezpodstawne smutki i rozterki były tylko na pokaz, po to, aby wzbudzić w dziewczynce większe pozytywne emocje i uczucia, aby potem można się było z tego śmiać. Obecnie nikt już nie pamiętaj tej rasy oraz jej dawnej nazwy, zastąpili ją Szkarłatni Krwiopijcy.

„ (...)Aż do dnia, gdy odnalazła tajemnicze lustro z mnóstwem pęknięć. Skaleczyła się wtedy, a zwierciadło... pochłonęło ją całkowicie. Trafiła na Ziemię (…)”

Pozostałe w Otchłani Dusze z początku nie okazywały żadnych emocji. Gdzieś tam w środku tęskniły za Alicją, jednak ich przeznaczeniem nie było okazywać negatywnych uczuć. Sprawa zupełnie inaczej miała się z innym bytem, który pokochał Alicję, o ile można tak to nazwać.
Wola Otchłani nie mogła zdzierżyć odejście osoby, wokół której wszystko się kręciło. Nie znała powodów, nie potrafiła ich odgadnąć, mogła tylko spekulować. Ubzdurała sobie, że to wszystko dalej z braku dostatecznego towarzystwa. Nie obwiniała wówczas istniejącego, natomiast pragnęła sprowadzić do Otchłani inne, wydające się jej bardziej odpowiednie. W porozumieniu z Losem, ten zgodził się zesłać kolejne Dusze, mające być rzekomo powodem powrotu małej Alicji.
Ludzie śmiali się z wielu rzeczy, jednak dziewczynki miały swoje własne listy. Istniało jednak coś, a raczej ktoś, kto rozbawiał wszystkich bez względu na wiek, a dzieci go uwielbiały. Byt przynoszący śmiech i radość, na swój, dziwy, często nawet straszny sposób. Tak oto Los zesłał do Otchłani Błazny, uosobienie śmiechu, aby Alicja nie przestała się uśmiechać nawet na sekundę.
Był jeszcze jeden czynnik, który oddziaływał na ludzkie emocje, nie posiadając materialnej formy. Przez niektórych niedoceniany, dla innych był całym światem. Była to muzyka. Wola uznała, że brzmiąca przez nieskończoność muzyka tworzyła by trwałą, nierozerwalną więź Alicji z Otchłanią, a wcześniej była by kluczem do powrotu dziewczyny. Tak powstali Muzykanci.
Ludzie śnili o wielu, nieprawdopodobnych rzeczach. Często, chcąc się w snach oderwać od szarej rzeczywistości, wyobrażali sobie siebie samych, jako całkowicie inne istoty. Jedna wizja szczególnie zainteresowała Wolę. Byt podobny do Zmiennokształtnych i Monster, aczkolwiek nie mający na raz, w jednym ciele obu jakby cech dwóch gatunków tylko… po połowie. Najciekawsze było to, że zamieszkiwał by jeden, określony rodzaj terenu. Skrzydlaci na niebie, reszta Ras na ziemi wokół Alicji oraz rasa, zamieszkująca morskie głębiny. Teraz dziewczynka, gdziekolwiek by się nie pojawiła, miała by jakiegoś towarzysza. Tak powstały Syreny.
Dzieciom szczególną przyjemność sprawiały również rzeczy materialne o określonym kształcie, przypominające ludzi oraz zwierzęta. Wola Otchłani uznała, że gdyby tak ożyły, mogły by sprawić jeszcze większą radość Alicji. Zawsze były by pod ręką, o każdej porze dnia i nocy, a Alicja mogła by robić z nimi co zechce. Dlatego powstały Zabawki.
Celem powstania i istnienia Nocnych Mar było przesyłanie Alicji samych pozytywnych obrazów Otchłani i negować te, które mogły by świadczyć o próbie ponownego opuszczenia tego miejsca. Miały czuwać przy Alicji w nocy, kiedy wszyscy spali i zsyłać dziewczynce same dobre sny.

Jednak nie wszystko stało się tak, jak zaplanowała sobie Wola. Alicja nigdy nie wróciła. Otchłań traciła cierpliwość, powoli zatracając się w szaleństwie, które udzielało się innym rasom. Nawet, jeżeli zostały one stworzone do konkretnego celu, posiadały swoją własną, wolną wole. Nie było w pobliżu nich Alicji, więc same zaczęły się zatracać.
W końcu nastąpiła katastrofa. Wole uznała, że jeżeli to, co do tej pory pojawiło się w samej Otchłani nie zadowala Alicją, nie jest tym, czego dziewczynka pragnęła. Uznała zatem, że zabawy, które do tej pory zorganizowała nie są takimi, jakie Alicja w rzeczywistości pragnie. Wzmagające się w niej szaleństwo chwilowo przejęło nad nią kontrolę, przez co do Otchłani dołączyły trzy nowe byty.

Szachy – istoty idealnie odzwierciedlające ludzką naturą. Z jednej strony dobre, czyste i szlachetne, a z drugiej złe, zbrukane, skażone. Powstały po to, aby Alicja miała wybór, którą „stronę” człowieka wybrać.

Ostatnia rasa, która się pojawiła, powstała dzięki wyodrębnieniu dwóch, najbardziej zgubnych ludzkich pierwiastków – szaleństwa i ciekawości. Połączenie tych dwóch to istna mieszanka wybuchowa, w której powstają prawdziwi szaleńcy. Wielu z nich znanych jest jako najlepsi naukowcy, wielu jako najgorsi terroryści, a istnienie wielu, ze względu na złe uczynki zostało wymazanych z kart ludzkości i pamięci ludzi. Wola postanowiła sprowadzić do Otchłani istoty na wzór wytworów tych właśnie szalonych naukowców. W ten sposób powstali Truciciele, którzy mieli być symbolem przeciwstawnej siły w Otchłani. Mieli być kwasem, który żre wszystko co stworzone zostało przez Alicję, aby ta zechciała wrócić i wszystko naprawić.

Jednak Alicja nigdy nie wróciła.

Szaleństwo Woli zaczęło rozprzestrzeniać się na wszystkie istoty. Los zerwał z nią umowę i zniknął. Mieszkańcy Otchłani nie mogli dłużej znieść takiej atmosfery. Ponieważ byli częścią Woli, zaczęli się zmieniać nie do poznania. Rozpętała się wojna. Z początku tylko między rasami zesłanymi pierwotnie przez sam Los, a tymi za pośrednictwem Woli. Później jednak, każda rasa była sobie wroga lub czuła do siebie olbrzymią niepewność. Nie wszystkie potrafiły się bronić, więc musiały sobie jakoś radzić. Muzyka Muzykantów odbierała życie. Rycerze stali się istnymi potworami, swoimi wcześniejszymi przeciwieństwami, uznali się za lepszych od innych. Czarni Rycerze szczególną nienawiścią darzyły Monstrów, którzy ze względu na swój dualizm przed i po przemianie nie mogli zaliczyć się ani do dobrych, ani do złych i nie chcieli się zdecydować na pobyt w jednej formie. Szaleństwo również w szczególności dosięgło Jasnych, którzy nie niebyli już nawet cieniami swego dawnego istnienia, a zaczęto nazywać ich Mrocznymi.
Jednak nie wszystkie rasy aż tak się stoczyły. Skrzydlaci, Cukierkowe Rozrabiaki, Muzykanci, Błazny, Syreny oraz parę innych raz nie zmieniło się prawie wcale, jednak dalej nie byli tymi samymi, czystymi istotami, jakimi zostały stworzone. Z czasem nastąpił oficjalny podział ras na Kręgi, z jednej strony mający wyraźnie ukazywać „stronę”, po której znajduje się dana rasa, z drugiej jednak, jeśli chodzi o poszczególnych osobników, w praktyce różnie to bywało. Jedno jest pewne – nic już nigdy nie będzie tak jak dawniej. Nikt już również nie pamięta, jak to było na początku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Jak powstały rasy?
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabuła forum-
Skocz do:  
_______________________