IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lotte na tropie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Antharas
Łowca Potworów

avatar

Male Dołączył : 18/06/2013
Liczba postów : 376
WELSCH DRAGON : Archont
Godność : Antharas Van Halisha
Wiek : 34 lata
Rasa : Człowiek
Orientacja : Heteroseksualna
Wzrost i waga : 190 cm/70 kg
Partner : Nikt inny jak... Taiga
Pan/Sługa : Sługa: Vellard, czyli gościu od papierkowej roboty.
Znaki szczególne : Czerwone włosy, dziwny strój (patrz avek), dziwny kapelusz, niebieskie prawe oko i zielone lewe
Aktualny wygląd : Taki strój jak na avku + czarny kapelusz z szerokim rondem. Nosi jeszcze czarne spodnie oraz buty wojskowe.
Ekwipunek : Magiczna kusza oraz bełty (w plecaku), pieniądze i klucze do mieszkania, jakieś dokumenty osobiste no i telefon komórkowy.


Inne : Ostrze WC Muramasa noszone na plecach. Karta wstępu do kryjówki organizacji
Obrażenia : Na razie tylko blizny na twarzy (podbródek i okolice policzków) po licznych polowaniach na potwory i nie tylko.
Multikonta : Jetstream
FUNKCJE : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Lotte na tropie   Sob Lip 13, 2013 3:59 pm

Uczestnik: Lotte
MG: Antharas
Trudność: Easy
Możliwość zgonu: Nie ma
Cel: Nekro

Lotte postanowiłaś złapać sobie kotka, czyli Nekro. Jako, że znasz się troszkę na zwierzątkach, które mogą być potencjalnym obiadem wywnioskowałaś, że kotek najpewniej będzie w Słodkim Lesie, do którego właśnie idziesz. Ponoć ostatnio tam jacyś kłusownicy urzędują i wyłapują zwierzaczki. Słyszałaś nawet, że je okaleczają często. Trzeba chyba przywołać paru hultajów do porządku. Nie sądzisz? W każdym razie zmierzasz w stronę lasu. Pogoda robi się coraz to gorsza. Chyba zbiera się na burzę, co może utrudnić trochę twoją krucjatę w celu uzyskania zwierzątka.
Mission Start
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Pon Lip 15, 2013 2:02 pm

Ktoś jej kiedyś powiedział, że powinna mieć magiczne stworzonko, takie prosto z Otchłani! Nic dziwnego, że po tych słowach rozradowana Lotte ruszyła w kierunku biblioteki, wyszukała speców, podpytała przypadkowych Potworów na ulicy, byle tylko dowiedzieć się podstawowej informacji - gdzie szukać. Zdania były podzielone, każdy mówił co innego: Nawiedzona Rezydencja, Kryształowe Ziemie i Słodki Las. Pierwszą opcję Charlotte skreśliła od razu, jako że nie była szczególnie skora do odwiedzania “nawiedzonych” miejsc, a taka raczej była owa posiadłość. Słodki Las trochę znała, była tam nie raz i nie dwa - nawet poznała tam Sebusia! Dlatego teraz zdecydowała się ruszyć w tymże kierunku.
Wszedłszy do lasu, zaczęła się dość uważnie rozglądać, strzygąc uszami i zarzucając ogonem na prawo i lewo? Noo, gdzie się chowasz, kotku? Zmarszczyła delikatnie czółko, wyłapując niekoniecznie przyjemne zapachy. Krew? Strach? Co to było? Parsknęła cicho, przypominając sobie roześmiany głos jednego z zapytanych mężczyzn:
Nekro? A tak, mój znajomy poluje na nie w Słodkim Lesie. Naprawdę się przydają, haha!
Charlotte zareagowała na to jedynie zgorszeniem; teraz nadszedł czas, by przyjść biednym zwierzątkom na ratunek! Byle szybko... Zmrużyła ślepia, wciągając powietrze i szukając upragnionego, kociego zapachu.
Kici kicii~
Powrót do góry Go down
Antharas
Łowca Potworów

avatar

Male Dołączył : 18/06/2013
Liczba postów : 376
WELSCH DRAGON : Archont
Godność : Antharas Van Halisha
Wiek : 34 lata
Rasa : Człowiek
Orientacja : Heteroseksualna
Wzrost i waga : 190 cm/70 kg
Partner : Nikt inny jak... Taiga
Pan/Sługa : Sługa: Vellard, czyli gościu od papierkowej roboty.
Znaki szczególne : Czerwone włosy, dziwny strój (patrz avek), dziwny kapelusz, niebieskie prawe oko i zielone lewe
Aktualny wygląd : Taki strój jak na avku + czarny kapelusz z szerokim rondem. Nosi jeszcze czarne spodnie oraz buty wojskowe.
Ekwipunek : Magiczna kusza oraz bełty (w plecaku), pieniądze i klucze do mieszkania, jakieś dokumenty osobiste no i telefon komórkowy.


Inne : Ostrze WC Muramasa noszone na plecach. Karta wstępu do kryjówki organizacji
Obrażenia : Na razie tylko blizny na twarzy (podbródek i okolice policzków) po licznych polowaniach na potwory i nie tylko.
Multikonta : Jetstream
FUNKCJE : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Pon Lip 15, 2013 2:13 pm

Strzygłaś uszami i węszyłaś. Czułaś krew, strach oraz desperację zwierząt. W okolicy nic się nie ruszało. Było absolutnie cicho. Jedynie wiatr poruszał liśćmi z żelek, a gdzieś z głębi lasu słyszałaś wybuchy. Jakby taki gaz na wrony stosowany w ludzkich sadach. Przypomniało Ci się jak przypadkiem to wybuchło centralnie nad twoją głową. Nie mogłaś odzyskać słuchu przez 2 dni, takie to mocne dziadostwo. Jednak zostało to ostatnio u nich zakazane. Powoli zaczęły spadać kropelki deszczu, co momentalnie przerodziło się w ulewę stulecia. Po kilku sekundach byłaś cała mokra. Jest Ci zimno. W pobliżu nie czujesz swojej zwierzyny.
W oddali gdzieś usłyszałaś dźwięk spadającego "drzewa". Usłyszałaś potem grzmot. Pytanie czy idziesz dalej, czy podkulisz ogon i przeczekasz burzę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Nie Lip 28, 2013 4:53 pm

Neeekro-cha... A! – Jej ciało wykonało mimowolny podskok, kiedy ciszę rozerwał głośny trzask, a zaraz potem łomot. Nie było dobrze, na pewno. Charlotte nastroszyła ogon, idąc powoli przed siebie i uważnie strzygąc uszami. Była naprawdę przerażona. Dłoń trzymała na swojej broni, gotowa do użycia jej w razie konieczności. Bała się tego hałasu, który ją otaczał podczas burzy, ale dobrze wiedziała, że będzie musiała przebrnąć przez ten koszmar, który przecież mógł nie skończyć się aż do końca misji. Nie było więc sensu stać w miejscu i czekać na cud, który, cóż, mógł się nigdy nie zdarzyć.
Ty i twoje szczęście...
Woda spływała po niej strumieniami, a przeceiż tyle układała dzisiaj włosy! Niezadowolony jęk wyrwał się z jej gardła, kiedy przednie łapy opadły na ziemię, a całe ciało przybrało kształty bardziej zwierzęce - na miejscu Lotte stała teraz biała wilczyca. Zwierzę szybko otrzepało się z wody i ruszyło pędem w stronę wybuchów. Miała tylko nadzieję, że nie natknie się na jedną z tych pseudo-bomb. Wolałaby usłyszeć słodkie miauknięcia swojego przyszłego pupilka.
Powrót do góry Go down
Antharas
Łowca Potworów

avatar

Male Dołączył : 18/06/2013
Liczba postów : 376
WELSCH DRAGON : Archont
Godność : Antharas Van Halisha
Wiek : 34 lata
Rasa : Człowiek
Orientacja : Heteroseksualna
Wzrost i waga : 190 cm/70 kg
Partner : Nikt inny jak... Taiga
Pan/Sługa : Sługa: Vellard, czyli gościu od papierkowej roboty.
Znaki szczególne : Czerwone włosy, dziwny strój (patrz avek), dziwny kapelusz, niebieskie prawe oko i zielone lewe
Aktualny wygląd : Taki strój jak na avku + czarny kapelusz z szerokim rondem. Nosi jeszcze czarne spodnie oraz buty wojskowe.
Ekwipunek : Magiczna kusza oraz bełty (w plecaku), pieniądze i klucze do mieszkania, jakieś dokumenty osobiste no i telefon komórkowy.


Inne : Ostrze WC Muramasa noszone na plecach. Karta wstępu do kryjówki organizacji
Obrażenia : Na razie tylko blizny na twarzy (podbródek i okolice policzków) po licznych polowaniach na potwory i nie tylko.
Multikonta : Jetstream
FUNKCJE : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Nie Lip 28, 2013 5:25 pm

Zaczęło grzmieć coraz bardziej oraz ściemniać się. Biegłaś w stronę z której słyszałaś wybuchy. Biegłaś i biegłaś, a skoro nie zachowałaś dostatecznej ostrożności odnośnie pułapek to wpadłaś w sidła. W końcu po co zachowywać czujność na terenie kłusowników? Takie tam proste sidła z żyłki, dzięki czemu zawisłaś kilka metrów w powietrzu pod jakimś drzewem. Zapewne przeciw waga napinająca żyłkę znajduje się dokładnie za nim. Scena niemal jak z jakiejś tandetnej kreskówki. Wybuchy były dosyć blisko. Może z jakieś 50-100 metrów w głębi lasu. Wisiałaś tak sobie chwilę i pod tobą przebiegł taki tam Nekroś uciekając z miejsca gdzie słychać było wybuchy. Uciekał i skręcił gdzieś w lewo. Wisisz tak sobie i wisisz, a linka wżyna Ci się w tylną łapę. Fakt, że jesteś w wilczej formie jeszcze sprawia że dyskomfort narasta. Jednak z tej pułapki są dwa wyjścia. Albo przetniesz linkę i narazisz się na bolesny upadek, albo poczekasz aż kłusownicy cię odepną i zapewne skończysz jako dobrze wyprawiona skóra. Decyduj! Słyszysz zbliżające się kroki co najmniej 15 istot humanoidalnych. Czas ucieka Lotte... czas ucieka. Czujesz zapach prochu, krwi oraz pewien odczynnik chemiczny, którego nie znasz za bardzo. Może to jakiś środek nasenny jakim usypiają zwierzęta?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Sro Lip 31, 2013 8:13 pm

Powarkując pod nosem i uważnie nasłuchując odgłosów, które burza coraz skuteczniej zagłuszała, Charlotte pędziła prosto przed siebie, zapominając o najprostszej rzeczy pod tytułem patrzenie pod nogi. Nie trzeba było długo czekać, kiedy jej łapy wplątały się w oczka siatki, a poskręcana linka zacisnęła się w okół ciała wilczycy, tworząc dosyć solidną siatkę. Lotte natychmiast wróciła do ludzkiej postaci, która w momentach takich jak ten była zdecydowanie praktyczniejsza. Uszy na białej główce drgały żwawo, kiedy dłonie dziewczyny błądziły po kieszeniach w poszukiwaniu jednego z nożyków do rzucania, które mogły nadać się do przecięcia liny. Czuła nasilający się ból w lewej nodze, która nieszczęśliwie ugrzęzła w oczku siatki, a mimo to skupiona dziewczyna piłowała co sił linę. Nie zdąży, nie zdąży! Wściekły wzrok przesunął się po przemykającym tuż pod nią zwierzątku, co tym bardziej zmotywowało ją do piłowania.
Pyk.
Dziewczyna wrzasnęła, spadając prosto na plecy i przy okazji uderzając się prosto w czoło o jakiś kamyk. Siniak będzie, nie ma co. Nożyk gdzieś pofrunął, kiedy przez zaskoczenie uścisk Lotte się poluzował. Noga nadal bolała, była nawet lekko rozcięta. Do tego nadal niezrośnięta rana w ramieniu zaczynała lekko piec od dawno niezmienianego opatrunku. Mimo to Charlotte wstała i rozjerzawszy się dookoła ze zmrużonymi oczami wyciągnęła z kabury pistolety, celując je w ledwo widoczne sylwetki. Sama natomiast zaczęła cofać się ostrożnie w kierunku, w którym pobiegł Nekro.
Tak przynajmniej wyczuwała. Ale prawda może być zupełnie inna, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Antharas
Łowca Potworów

avatar

Male Dołączył : 18/06/2013
Liczba postów : 376
WELSCH DRAGON : Archont
Godność : Antharas Van Halisha
Wiek : 34 lata
Rasa : Człowiek
Orientacja : Heteroseksualna
Wzrost i waga : 190 cm/70 kg
Partner : Nikt inny jak... Taiga
Pan/Sługa : Sługa: Vellard, czyli gościu od papierkowej roboty.
Znaki szczególne : Czerwone włosy, dziwny strój (patrz avek), dziwny kapelusz, niebieskie prawe oko i zielone lewe
Aktualny wygląd : Taki strój jak na avku + czarny kapelusz z szerokim rondem. Nosi jeszcze czarne spodnie oraz buty wojskowe.
Ekwipunek : Magiczna kusza oraz bełty (w plecaku), pieniądze i klucze do mieszkania, jakieś dokumenty osobiste no i telefon komórkowy.


Inne : Ostrze WC Muramasa noszone na plecach. Karta wstępu do kryjówki organizacji
Obrażenia : Na razie tylko blizny na twarzy (podbródek i okolice policzków) po licznych polowaniach na potwory i nie tylko.
Multikonta : Jetstream
FUNKCJE : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Sro Lip 31, 2013 9:46 pm

Miałaś szczęście, że upadek tak się skończył a nie inaczej. W końcu mogłaś nadziać się na własny nóż przy upadku a to byłaby dosyć żałosna sytuacja. Siatka faktycznie była jakaś mocna. To nie były zwyczajne sidła, tylko to były metalowe linki. Na szczęście udało Ci się znaleźć tą lekko nadszarpniętą i wtedy wylądowałaś na plecy uderzając się o tamten kamyk. Po czole spłynęła Ci stróżka krwi, a z nogi jeszcze więcej krwi Ci uciekało. Rana była poważna, bo to było w miarę głębokie rozcięcie (tak może z 1,5 cm głębokości). Trzeba to szybko opatrzyć bo może się wdać zakażenie, a na dodatek twoja rana w ramieniu daje znaki swojej egzystencji. Wyciągnęłaś z kabury swój pistolet, który na szczęście nie doznał żadnego uszczerbku. Fakt, faktem zapomniałaś go ostatnio wyczyścić, ale to raczej nie powinno wpływać na jego performance. Z oddali zauważyłaś jakiś dym. Czarny wielki dym oraz usłyszałaś kolejny wybuch. Tym razem większy niż te poprzednie. Na moment musiałaś się skulić, ale wróciłaś do poprzedniego stanu. Widziałaś mniej więcej, w którą stronę pobiegł kotek, jednak na razie chyba trzeba się zająć tymi gośćmi, bo w końcu mogą Ci przeszkodzić i chyba cię zauważyli nawet. Jak ogarnęłaś to na siatce było takie małe urządzenie, które ma taką czerwoną migającą lampkę. Może to jakiś system ostrzegawczy, że coś się złapało? Ale jak oni tu tak szybko dotarli? Może wcześniej Cię wykryli? Widzisz taki promień lasera celujący w twoją klatkę piersiową. Zapewne mają karabin dalekiego zasięgu. Napastnicy wygladają mniej więcej tak http://i61.servimg.com/u/f61/14/91/47/68/helgha10.jpg . 4 zaczęli biec w twoim kierunku, a na przedzie ich stanął taki gościu http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20121214053047/playstationallstarsbattleroyale/images/8/8f/Capture_trooper.png  który szarżuje w twoją stronę. W ręku ma czarną postrzępioną katanę, a w drugiej ręce ma jakiś topór także czarny i postrzępiony.  Reszta utrzymuje bezpieczną odległość od oddziałów atakujących. Co to są za goście? Oni działają jak wojsko... W co ty się wplątałaś? Usłyszałaś ruch w krzakach z lewej i prawej strony. Chyba wypadałoby brać nogi za pas, albo bohatersko stanąć do walki o życie zwierzątek. Co wybierasz? Decyduj czas się kończy, a czerwona kropka na twojej klatce piersiowej dalej jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Pią Sie 02, 2013 6:55 pm

Zdławiony jęk opuścił gardło dziewczyny, kiedy zorientowała się, jak badziewna jest jej sytuacja. Nie dość, że noga bolała jak cholera, to jeszcze aktualnie mierzyło w nią pewnie z 589562651956151 osób, których dwoma lichymi pistolecikami zapewne nie da rady pokonać. Przełknąwszy ślinę, Charlotte postawiła sobie podstawowe i kluczowe pytanie: co dalej? Jeżeli zacznie uciekać, to pewnie wyjdzie jej to beznadziejnie z uwagi na:
a) ranę w nodze,
b) tych tamtych złych ludzi, którzy nie wydają się być zbytnimi pacyfistami.
Ostatecznie miała do wyboru negocjacje lub walkę. Mogła też... właśnie. Ogon wykonał kilka nerwowych ruchów, uszy przylgnęły do głowy, a Lotte skupiła się na tym, co właśnie miała zrobić. Mogła przecież wykorzystać moc. To tak banalne rozwiązanie, że aż na nie nie wpadła. Po chwili ciało dziewczyny otoczyło kilka krzywych sylwetek, które stworzyły wokół niej cienistą tarczę. Sprzyjającym warunkiem było niebo zasnute chmurami, toteż Lotte nie miała szczególnych problemów z wygospodarowaniem sobie cienia na sztuczki. W czasie, który zyskała przez osłonięcie się ciemną powłoką, rozerwała dolną część koszulki, wiążąc na nodze prowizoryczny bandaż. Rozejrzawszy się dookoła, wstała i zaczęła się powoli cofać, wciąż utrzymując ze sobą tarczę.
Obróciwszy się na pięcie, zaczęła biec, “wycinając” niewielki otwór na twarz w powłoce, która zacieśniła się wokół niej. Miała wielką nadzieję, że doda jej to trochę czasu na znalezienie Nekro, którego zapach wyraźnie czuła. Gdy tylko znalazła większe drzewo, przylgnęła do jego pnia, wyciągając obie bronie i przez niewielkie otworki wysuwając lufy, by w razie potrzeby wyeliminować przeciwnika. Zostało tylko czekać, aż Nekro się pojawi lub kłusownicy wskażą do niego drogę.
Powrót do góry Go down
Antharas
Łowca Potworów

avatar

Male Dołączył : 18/06/2013
Liczba postów : 376
WELSCH DRAGON : Archont
Godność : Antharas Van Halisha
Wiek : 34 lata
Rasa : Człowiek
Orientacja : Heteroseksualna
Wzrost i waga : 190 cm/70 kg
Partner : Nikt inny jak... Taiga
Pan/Sługa : Sługa: Vellard, czyli gościu od papierkowej roboty.
Znaki szczególne : Czerwone włosy, dziwny strój (patrz avek), dziwny kapelusz, niebieskie prawe oko i zielone lewe
Aktualny wygląd : Taki strój jak na avku + czarny kapelusz z szerokim rondem. Nosi jeszcze czarne spodnie oraz buty wojskowe.
Ekwipunek : Magiczna kusza oraz bełty (w plecaku), pieniądze i klucze do mieszkania, jakieś dokumenty osobiste no i telefon komórkowy.


Inne : Ostrze WC Muramasa noszone na plecach. Karta wstępu do kryjówki organizacji
Obrażenia : Na razie tylko blizny na twarzy (podbródek i okolice policzków) po licznych polowaniach na potwory i nie tylko.
Multikonta : Jetstream
FUNKCJE : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Pią Sie 02, 2013 9:37 pm

Faktycznie miałaś szczęście, że niebo było zachmurzone. Jednak dużo lepiej się stało, że jest jeszcze dzień i masz jakieś źródło światła. Co by się stało gdybyś walczyła z nimi w nocy kiedy masz tylko ciemność i nie ma cienia? A racja użyłabyś po prostu mroku. No ale wtedy by się to źle skończyło jeśli mają noktowizję lub w jakiś sposób namierzają sygnaturę cieplną. W każdym razie opatrzyłaś się bardzo prowizorycznie i zaczęłaś biec, a raczej kuśtykać w stronę, gdzie pobiegł kotek. Zapewne otworzyli zmasowany ogień na tą twoją tarczę przez co zaczęła się lekko chwiać. W końcu to daje jakąś ochronę, ale nie absolutną. Ewidentnie używali ostrej amunicji, która pewnie przebiłaby samochód bez większego problemu. Skąd oni mają taki sprzęt? Przecież to nie jest ani tanie, ani łatwe do zdobycia. Tylko wojsko ma do tego dostęp, więc jeśli masz do czynienia z komandosami to możesz mieć całkiem sporo problemów. Ogień otworzyli Ci zachodzący Cię od boku, jak i Ci z tyłu przed którymi zaczęłaś uciekać. Kiedy wycięłaś sobie otwór zauważyłaś za sobą w oddali ruch w krzakach. Dużoooo jednostek wroga. Powoli jesteś otaczana z każdej strony. Schowałaś się za tym drzewem szykując się do ataku lub czegokolwiek tam. Z prawej i lewej wyskoczyli Ci dwaj w białych pancerzach i z mieczami, które świecą się od elektryczności pędzą na ciebie. Swoją drogą nie są oni jacyś fenomenalnie szybcy, ale jeżeli to światło dotknie się do twojego cienia, to może się to źle skończyć dla Ciebie. W końcu światło rozprasza mrok, a to coś świeci się jak żarówka jakaś i jest najwyraźniej naładowane elektrycznością. Nekroś sądząc po zapachu podąża gdzieś na zachód lasu, czyli w stronę myśliwych. Na chwilę odchyliłaś jedno uszko i usłyszałaś taki świst jakby coś dużego leciało w stronę drzewa. Przy okazji tamci się zbliżają. Co robisz? Przekonasz się co leci w twoją stronę i wychylisz się z teoretycznie bezpiecznego miejsca? Czy poczekasz, aż to doleci i na przybycie adwersarzy? A może powalisz tych dwóch i dalej zaczniesz uciekać mając nadzieję, że nie jest ich zbyt dużo na drodze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Take
Niepohamowany Szał

avatar

Dołączył : 03/04/2013
Liczba postów : 2307
GHOST : Zastępca
Godność : Takanori „Kitsune” Nishimura.
Wzrost i waga : 169 cm | 49 kilogramów.
Partner : I told you I`m gonna hold you down until you`re amazed, give it to you till you`re screaming my name, you stupid dog.
Pan/Sługa : - | Gilbert, Prawy, Mio, Leo, 7.
Znaki szczególne : Spaczenie emocjonalne. Szare, kocie oczy i wydłużone, mocne, zaostrzone, zwierzęce kły. Znaki w kanie wytatuowane wzdłuż linii kręgosłupa; duża blizna przecinająca klatkę piersiową. Kilka kolczyków w prawym uchu, a w lewym jeden. Wyraźna blizna pod lewym okiem, ciągnąca się od dolnej powieki do połowy policzka.
Aktualny wygląd : Daylight's End: klik; Nocna Republika (Shetani): klik; misje: klik; Think you're a dragon slayer: klik.
Ekwipunek : Zapalniczka benzynowa, paczka czekoladowych papierosów, w kaburze czarny rewolwer ASG z pełnym magazynkiem (6 naboi), komórka, pieniądze i scyzoryk.
Inne : Niezrównoważony psychicznie skurwiel. I ma widoczną malinkę na szyi...?
Obrażenia : Rozdarty, opatrzony lewy bok; liczne zadrapania na ciele, szczególnie na plecach (czyli good sex, bo Gilbert).
Bestia : Feniks ‒ Andromeda; Reikon ‒ Ryu.
FUNKCJE : Administracyjny Skurwiel; Mistrz Gry; Strażnik Elementu Otchłani.

PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   Wto Sie 13, 2013 9:05 am

Nie ma już Lotte.
Zamykam i przenoszę.

_________________


Mine, motherfuckers.

MY LEVEL OF SARCASM IS TO A POINT
WHERE I DON'T EVEN KNOW IF I'M KIDDING OR NOT.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lotte na tropie   

Powrót do góry Go down
 
Lotte na tropie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zawieszone misje-
Skocz do:  
_______________________