IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia Memoria.

Go down 
AutorWiadomość
Take
Niepohamowany Szał

avatar

Dołączył : 03/04/2013
Liczba postów : 2307
GHOST : Zastępca
Godność : Takanori „Kitsune” Nishimura.
Wzrost i waga : 169 cm | 49 kilogramów.
Partner : I told you I`m gonna hold you down until you`re amazed, give it to you till you`re screaming my name, you stupid dog.
Pan/Sługa : - | Gilbert, Prawy, Mio, Leo, 7.
Znaki szczególne : Spaczenie emocjonalne. Szare, kocie oczy i wydłużone, mocne, zaostrzone, zwierzęce kły. Znaki w kanie wytatuowane wzdłuż linii kręgosłupa; duża blizna przecinająca klatkę piersiową. Kilka kolczyków w prawym uchu, a w lewym jeden. Wyraźna blizna pod lewym okiem, ciągnąca się od dolnej powieki do połowy policzka.
Aktualny wygląd : Daylight's End: klik; Nocna Republika (Shetani): klik; misje: klik; Think you're a dragon slayer: klik.
Ekwipunek : Zapalniczka benzynowa, paczka czekoladowych papierosów, w kaburze czarny rewolwer ASG z pełnym magazynkiem (6 naboi), komórka, pieniądze i scyzoryk.
Inne : Niezrównoważony psychicznie skurwiel. I ma widoczną malinkę na szyi...?
Obrażenia : Rozdarty, opatrzony lewy bok; liczne zadrapania na ciele, szczególnie na plecach (czyli good sex, bo Gilbert).
Bestia : Feniks ‒ Andromeda; Reikon ‒ Ryu.
FUNKCJE : Administracyjny Skurwiel; Mistrz Gry; Strażnik Elementu Otchłani.

PisanieTemat: Kawiarnia Memoria.   Czw Kwi 04, 2013 7:07 pm

Nieduża, włoska kawiarenka. Jest tu kilka małych stolików w środku i kilka na zewnątrz, zależnie od tego gdzie klienci chcieliby usiąść. W lokalu panuje całkiem miła atmosfera, nie jest zbyt głośno, a muzyka dobiegająca z głośników zawsze jest nastrojowa, przyjemna dla ucha. Mówią, że to lokal dla zakochanych, ale tak naprawdę ludzie przychodzą tu nie tylko po to, by potrzymać się za ręce. To po prostu dobra miejscówka, by spokojnie spędzić razem czas. Ponad to podają tutaj najlepszą kawę i szarlotkę w mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flower Boy
Wschodząca gwiazda

avatar

Dołączył : 06/07/2013
Liczba postów : 64
Godność : Do Kyungsoo | Thomas White
Wiek : 21 lat
Rasa : Człowiek
Orientacja : Daisy przeżywa teraz okres, w którym zadaje wiele pytań, a znajduje tak mało odpowiedzi...
Wzrost i waga : 173 / 52
Partner : Brak, ale przydałby się jakiś kochający ktoś.
Pan/Sługa : - / -
Znaki szczególne : Duże oczy i usta.
Aktualny wygląd : Kawiarnia: >klik< | Mieszkanie: ciemne dżinsy podwinięte do kolan, szara, kraciasta koszula na krótki rękaw.
Inne : Rozpoznawana osoba publiczna.
Multikonta : Stalker
Fabularnie : Mio | Takehiko

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Sob Lip 13, 2013 10:00 pm

Ktoś taki jak Daisy z pewnością potrzebuje od czasu do czasu chwili odpoczynku, a ponieważ ostatnimi czasy był wyjątkowo zabiegany, tym chętniej korzystał z każdej wolnej minuty. Tuż po nagraniach do kolejnego albumu miał zostać zawieziony do domu. Zwykle nie protestował, kiedy menadżer podjął jakąś decyzję, lecz tym razem zrobił wyjątek. Nie chciał od razu wracać do pustego mieszkania, wolał urządzić sobie mały spacer. Pora była akurat sprzyjająca, wieczór nie był ani za gorący, ani szczególnie zimny. Można było powiedzieć, że w sam raz dla jego nieco wygórowanego gustu, jeśli chodzi o pogodę. Mogłoby być tylko trochę ciemniej, ale ponieważ lato trwało w najlepsze, nie mógł nic poradzić na to, że na zachód słońca trzeba było jeszcze trochę poczekać.
Mniej więcej w połowie drogi do domu postanowił zajść do jednej ze swoich ulubionych kawiarni, stwierdzając, że kawa całkiem dobrze może mu zrobić. Wszedł do lokalu, o tej porze nieszczególnie zapełnionego, wybierając stolik w głębi kawiarni, z dala od okien. Zdjął czapkę i odłożył ją na stolik, a już po chwili podeszła do niego kelnerka, na szczęście przyzwyczajona do tego, że Soo zaglądał tu od czasu do czasu.
- Dzień dobry - przywitała go radośnie. - Co podać?
- A co będzie najlepsze na poprawę nastroju?
- Ach, pan znowu zapracowany, tak? - Westchnęła dziewczyna. - Polecam frappe z karmelem.
- W takim razie poproszę - Soo uśmiechnął się promiennie. - Um, i... Ann?
- T-tak? - Młoda kelnerka starała się hamować swoje podekscytowanie.
- Ustalaliśmy wcześniej, że będziesz mi mówić po imieniu - powiedział spokojnie.
- Och, no tak. Tak, proszę pa... Kyungsoo - brunetka zacisnęła lekko usta i skinęła głową. - Coś jeszcze?
- Niech będzie ciasto czekoladowo-miętowe.
- Już się robi - Ann skłoniła się lekko i wróciła za ladę, by zrealizować zamówienie, podczas gdy chłopak znów był pozostawiony samemu sobie. Westchnął cicho, bawiąc się bransoletką na prawej ręce i wpatrując w blat stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Nie Lip 14, 2013 3:00 pm

Takehiko nie miał w zwyczaju chodzić na wieczorne spacery jak ten – można śmiało stwierdzić, że nigdy na żaden się nie wybrał. Dlatego teraz sam nie wiedział, gdzie zaszedł; po prostu wsiadł w pierwszego lepszego busa u siebie w mieście, a wylądował zupełnie gdzie indziej. I nie powiem, żeby był z tego zadowolony. Dzierżąc w smukłej dłoni różę, którą, swoim zwyczajem, miał zamiar dać najpiękniejszej napotkanej dziewczynie, szedł prosto w stronę budynku, oznaczonego jakże barwnym szyldem, głoszącym “Kawiarnia Memoria”. Ze wszystkich stron dobiegało go świergotanie zakochanych par, chichoty dziewcząt i oburzone głosy mężczyzn. Coś jednak było nie tak! Jakby ta kawiarnia została opanowana zupełnie wyjątkowym i niezwykłym nastrojem.
Ding dong~
Dzwoneczek przy drzwiach oznajmił jego przyjście. Gdzie się w sumie znalazł? Zmęczone spojrzenie omiotło całe pomieszczenie, dopóki nie napotkało uroczej kelnerki, która już zmierzała w jego stronę z kartą, gotowa wskazać miejsce do siedzenia, o które przy takich pustkach w środku było nietrudne do znalezienia. Książę zmierzył ją uprzejmym spojrzeniem, uśmiechając się przy tym delikatnie.
Niech pan siada, zaraz dam panu kartę, dobrze? – Zaczepiła go z typowym dla obsługujących klientów pań tonem, na co niebieskowłosy skinął głową, wręczając kwiat dziewczynie. Zdezorientowany wzrok panienki padł na krwistą czerwień płatków, a ciało chłopaka błyskawicznie stężało. Kto tam siedział? Wzrok go nie mylił? Czy to był?...
Delikatna dłoń pogładziła włosy niższej dziewczyny, a nogi automatycznie pokierowały go w kierunku siedzącej gwiazdy. W oczach Takehiko cała ta wspaniała sylwetka świeciła się, błyszczała i zachwycała swoim pięknem wszystkich dookoła (pomińmy milczeniem fakt, że jakoś nikt się tym nie podniecał). Shikane przyskoczył do stolika Flo, błyskawicznie wyciągając telefon. W notatkach miał nawet przygotowaną wypowiedź na wypadek, gdyby zdarzył się cud i przed nim wyrósł sam Kyungsoo! Roztrzęsiona ze szczęścia dłoń wysunęła się w kiedunku Soo, podając mu telefon z tekstem:
Witaj, Kyungsoo! Nazywam się Takehiko Shikane i jestem Twoim wielkim fanem. Bardzo mi miło Cię poznać. Mógłbym dostać autograf? A, właśnie. Wybacz, że tak Cię zaczepiam. Jestem niemy.
Dość bezpośredni jak na pierwsze spotkanie, prawda? Z przepraszającym wzrokiem posadził swój tyłek na fotelu naprzeciwko swojego idola, posyłając znaczące spojrzenie w stronę kelnerki, która zmierzała z kartą. Szybko wystukał coś na ekranie telefonu, pokazując jej wiadomość:
Czekoladę, dobrze? Dziękuję, panienko.
Powrót do góry Go down
Flower Boy
Wschodząca gwiazda

avatar

Dołączył : 06/07/2013
Liczba postów : 64
Godność : Do Kyungsoo | Thomas White
Wiek : 21 lat
Rasa : Człowiek
Orientacja : Daisy przeżywa teraz okres, w którym zadaje wiele pytań, a znajduje tak mało odpowiedzi...
Wzrost i waga : 173 / 52
Partner : Brak, ale przydałby się jakiś kochający ktoś.
Pan/Sługa : - / -
Znaki szczególne : Duże oczy i usta.
Aktualny wygląd : Kawiarnia: >klik< | Mieszkanie: ciemne dżinsy podwinięte do kolan, szara, kraciasta koszula na krótki rękaw.
Inne : Rozpoznawana osoba publiczna.
Multikonta : Stalker
Fabularnie : Mio | Takehiko

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Nie Lip 14, 2013 3:30 pm

Siedział samotnie przy swoim ulubionym stoliku, uśmiechając się do samego siebie i ciesząc niezmiernie, że udało mu się wyrwać z tego dnia trochę spokoju. Ponieważ w kawiarni było zaledwie kilka osób, nie czuł się przytłoczony. Może czuł na sobie kilka uważnych spojrzeń, ale poza cichymi, podekscytowanymi szeptami nie usłyszał ani nie zobaczył nic, co bardzo by mu przeszkadzało. Poza tym, że był gwiazdą, był tez zwyczajnym człowiekiem, dlatego cierpliwie czekał, aż kelnerka poda mu jego ulubioną kawę i ciasto. Starał się odnajdywać dobre strony we wszystkim. W tym, że udało mu się przekonać menadżera, że nie zginie, jeśli wróci do domu piechotą. W tym, że miał zaprzyjaźnioną kelnerkę, która już nie piszczała na jego widok. W tym, nikt nie zawracał mu...
Oniemiały spojrzał na młodzieńca, który prawie doskoczył do jego stolika. Od razu włączyła mu się ocenia zagrożenia: młody, może nawet młodszy od niego, ale całkiem dobrze zbudowany i z pewnością wyższy, nawet całkiem sporo. Niebieskie włosy? Kolejny nerd. Mimo wszystko chyba niegroźny, uśmiechnięty i... niemy? Kyungsoo zamrugał szybko, jeszcze raz czytając wiadomość na telefonie i zastanawiając się, jaka jest szansa, że chłopak tylko robi sobie z niego żarty. Ale ponieważ nie wydawało mu się, aby to tak naprawdę było coś, z czego się żartuje, uwierzył mu. Przywołał na twarz szerszy uśmiech, nie chcąc sprawiać wrażenia oziębłego, bo przecież wcale taki nie był. Czuł się tylko odrobinę zmęczony, ale to jak prawie zawsze, więc nie było się czym specjalnie martwić.
- Jasne, nie ma sprawy. Bardzo mi miło - odparł pogodnie, przyglądając się Takehiko jeszcze trochę uważniej. O wiele rzadziej był nagabywany przez męskich fanów, dlatego uważał to zjawisko za w pewnym stopniu interesujące i może nawet trochę mniej nużące niż wypisywanie ciągu autografów dla nastoletnich dziewcząt.
- Tylko... masz może coś do pisania? - Spytał, kiedy uświadomił sobie, że on nie wziął ze sobą kompletnie nic poza telefonem, i portfelem, bo i tak nie miałby gdzie czegokolwiek trzymać. Kieszenie spodni nie były aż tak bardzo pojemne, jak człowiek by sobie tego życzył.
- A skoro już tak zwyczajnie tu siedzimy, opowiesz mi coś o sobie? - Odezwała się jego ciekawska strona. Nie chciał być wścibski, po prostu pragnął normalnie z kimś porozmawiać. - Na przykład, ile masz lat?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Nie Lip 14, 2013 4:05 pm

Tak to zazwyczaj bywa, że spokój nie trwa wiecznie. Przychodzi nagle taki mały komar i brzęczy. Czekasz, aż przestanie, a on dalej te arie wygrywa i jakoś nie znosi się na koniec upierdliwych dźwięków, które rozsadzają głowę od środka. Może i Takehiko nie był komarem, ale jak już cud się zdarzył, to nie odpuści łatwo – wykorzysta ten czas, żeby jak najlepiej poznać swojego idola i na pewno łatwo my nie odpuści, o nie! Książę miał to do siebie, że jak się uparł, to dostawał dokładnie to, o czym marzył. Mniej lub bardziej brutalnymi metodami. Niebieskie ślepia błądziły po twarzy chłopaka, a kącik ust unosił się delikatnie ku górze, odsłaniając fragment białych zębów. Był naprawdę zadowolony z siebie, że ledwo godzinę temu wsiadł do busa i ruszył w nieznane, by teraz móc siąść twarzą w twarz z obiektem westchnień. Teraz mógł już spokojnie umierać.
Shikane skinął lekko głową, uśmiechając się szerzej, trochę niepewnie. Sam nie wiedział, co powinien zrobić i co myśleć o Soo. A dokładniej co Soo mógł myśleć o nim. Podchodzi sobie taki fangirlboy, podrapany na twarzy, pofarbowany na jakiś przedziwny kolor, na dodatek próbuje porozumieć się telefonem jakby robił sobie zwyczajnie jaja i przysiada się do gwiazdy estrady. Khm, ktoś tu zwariował. W sumie inaczej sobie wyobrażał to spotkanie. Jakiś rzut na szyję? Gorące pocałunki? Wspólne mieszkanie? Miłość od pierwszego wejrzenia? Wyszło z deka inaczej, ale chłopak nieszczególnie się tym przejął. W ramach odpowiedzi na jego pytanie pokręcił głową, wzruszając lekko ramionami. Z tym poradzi sobie później.
Może opowiesz coś o sobie?
Naprawdę? Czy to tylko sen? Kyungsoo, Flower Boy, Daisy – jego idol prosił go teraz o opowiedzenie czegoś o nim? Szarym (tudzież niebieskim) obywatelu, który był nic nie znaczącym fanem w całej jego karierze? Dziwny dreszcz przebiegł po ciele Hiko, który usłużnie skinął głową w stronę Soo i zaczął szybko przesuwać palcami po ekranie telefonu.
Mam 19 lat. Mieszkam na obrzeżach Szarego Królestwa, przyjechałem tu busem. Moi rodzice mieszkają gdzieś w tym mieście, choć nieszczególnie mnie to obchodzi gdzie i kim są. Twoją muzyką zainteresowałem się, kiedy przeżywałem rozstanie z nimi czy też raczej porzucenie przez nich. Niemy jestem od urodzenia, ale zawsze marzyłem, żeby śpiewać. Zabawne, prawda? – Rzucił spojrzenie w kierunku czekającego chłopaka. Jeszcze sekundka.~ – Bardzo mi to wszystko pomogło. Dziękuję. Samo Twoje nastawienie do życia. A raczej to wykreowane przez media. Jak jest naprawdę, Kyungsoo? – Skończył, podsuwając mu telefon z wypowiedzią. Trochę kłopotliwy był ten sposób konwersacji, ale czy to ważne? W końcu Shikane spotkał kogoś, kogo tak długo szukał i podziwiał. Swój mały ideał, który żywił jego marzenia i fantazje. Gdyby tylko trwało to wiecznie.
Powrót do góry Go down
Flower Boy
Wschodząca gwiazda

avatar

Dołączył : 06/07/2013
Liczba postów : 64
Godność : Do Kyungsoo | Thomas White
Wiek : 21 lat
Rasa : Człowiek
Orientacja : Daisy przeżywa teraz okres, w którym zadaje wiele pytań, a znajduje tak mało odpowiedzi...
Wzrost i waga : 173 / 52
Partner : Brak, ale przydałby się jakiś kochający ktoś.
Pan/Sługa : - / -
Znaki szczególne : Duże oczy i usta.
Aktualny wygląd : Kawiarnia: >klik< | Mieszkanie: ciemne dżinsy podwinięte do kolan, szara, kraciasta koszula na krótki rękaw.
Inne : Rozpoznawana osoba publiczna.
Multikonta : Stalker
Fabularnie : Mio | Takehiko

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Nie Lip 14, 2013 4:52 pm

Czyli nie miał długopisu. Pewnie nie dysponował też niczym, na czym też autograf można byłoby złożyć. Soo już zaczął zastanawiać się, jak poradzić sobie z tą niewielką niedogodnością, kiedy chłopak jakby stracił tym zainteresowanie, dla odmiany molestując klawiaturę swojego telefonu. Czekając na odpowiedź, która miała być chyba dość obszerna, Soo nie miał nic innego do roboty, jak po prostu przyglądać się temu chłopakowi. Spoglądać na niego trochę nieśmiało i zastanawiać się, skąd to zadrapanie na gładkim policzku, nadające odrobinę charakteru tej, bądź co bądź, całkiem przystojnej twarzy. Jak dorobił się tych zadrapań na łokciach? Może też był taką niezdarą jak Kyungsoo i wciąż przewracał się na rowerze. To znaczy, Daisy już się nie przewracał, bo po trzecim złamaniu nogi menadżer kategorycznie zabronił mu wsiadać na rower, a on, jako grzeczne i posłuszne dziecko, posłuchał go oczywiście. Wracając jednak do Takehiko, ciekawe, czy miał więcej takich śmiesznych koszulek, czy ta była jedną z niewielu w jego kolekcji. Ubierał się tak zawsze, czy tylko dzisiaj postawił na taki luz? Nie, raczej zawsze. W końcu nie wyglądał na zbyt poważną osobę, a młodzi ludzie mogą ubierać się tak, jak chcą, dlatego także Kyung chętnie korzystał z tego prawa. Ale on to przecież zupełnie inna sprawa, miał garderobę zapełnioną ubraniami, o jakich nawet mu się do niedawna nie śniło, a połowy z nich do tej pory nie miał na sobie. Postukał palcami o leżącą obok czapkę, a spojrzenie fana odwzajemnił lekkim uśmiechem. Poczekał jeszcze trochę i już mógł przeczytać odpowiedź.
- Och, dziewiętnaście? - Zdziwił się odrobinę, czytając już pierwsze zdanie. - Wyglądasz dojrzale - skomentował, zaraz wracając do dalszej lektury. Szare Królestwo było chyba gdzieś niezbyt daleko stąd, ale Soo niewiele o nim wiedział i nigdy tam nie był. Przestrzegano go, że to nieciekawe, niebezpieczne miejsce. A on, jako osoba raczej strachliwa, wolał nie sprawdzać tego na własnej skórze. Wierzył na słowo.
Kwestii rodziców chłopaka nie skomentował, bo do głowy nie przychodziło mu absolutnie nic poza standardowym, denerwującym "przykro mi", którego sam nie lubił słyszeć, więc darował sobie te słowa. Miał nadzieję, że Takehiko nie będzie miał mu tego za złe, a ponieważ niebieskowłosy wciąż wyglądał na radosnego, Stokrotek pozostawał dobrej myśli.
- Cieszę się, że jakoś pomogłem - uśmiechnął się szerzej. Lubił, kiedy jego muzyka trafiała do kogoś i niosła głębsze przesłanie, pomagała w trudnych chwilach. Nieco inaczej był jednak nastawiony do swojego wizerunku, kiedy oglądał później nagrania z samym sobą i patrzył, jak zamiast niewinnego chłopca robili z niego aroganckiego paniczyka, bo to się lepiej sprzedawało. Tyle, że z Kyunga nie był żaden badass.
- Ach, więc chcesz znać prawdę... - na moment opuścił spojrzenie na blat stołu, by po krótkiej chwili znowu utkwić wzrok w rozmówcy. - Ludzie rzadko mnie o nią pytają, bo nie oczekują, że będzie bardziej kolorowa niż to, co widzą w telewizji - jego wzrok po raz kolejny gdzieś uciekł, tym razem nieco w bok. Sprawdził, czy ktoś na nich patrzy, a potem nachylił się nieco do Take. - Jeśli chcesz wiedzieć, dobra, powiem ci - zaczął konspiracyjnym szeptem, robiąc to raczej dla żartu niż na poważnie. - Tak naprawdę jestem tylko zwykłym człowiekiem - wyznał, śmiejąc się zaraz cicho. - Zwyczajnym, ledwie pełnoletnim chłopakiem, który w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie trafił na odpowiedniego człowieka, który pomógł mu się wypromować. A jeśli chodzi o media, to uznajmy, że jestem z nimi trochę na bakier - zdążył powiedzieć, nim kelnerka przyszła z ich zamówieniami. Wtedy Kyungsoo wyprostował się znowu i uśmiechnął się tym razem do kelnerki, która przed nim postawiła kawę i ciasto, a przed jego nowym znajomym zamówioną czekoladę.
- Ann, mogłabyś jeszcze przynieść nam długopis? - poprosił, na co dziewczyna skinęła głową, podeszła do lady i zaraz wróciła ze wspomnianym przedmiotem. - Wielkie dzięki - podziękował Soo, obracając długopis w dłoniach. Zaraz się przyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   Pią Sie 02, 2013 6:21 pm

Nie wiadomo było w sumie, skąd Takehiko dowiedział się o Kyungsoo. Nawet nie miał komputera w domu. Ale zbiera na niego od dwóch lat, soł work in progress. Tak czy inaczej, Hi od dłuższego czasu wierzył, że pewnego dnia spotka swojego idola, ale bynajmniej nie w to, że odbędzie się to w kawiarni w zupełnie przypadkowym mieście, do którego zawitał z zupełnego wynudzenia w swoich szanownych czterech ścianach. Błękitne ślepia śledziły ukradkiem ruchy chłopaka, a delikatny, trochę łobuzerski uśmiech nie schodził z ust chłopaka. Dobrze wiedział, ile znaczyło dla niego to spotkanie i naprawdę mocno się powstrzymywał, nie napieprzając w klawiaturę ze swoim fangirlem (tudzież -boyem). Tak czy inaczej, Hiko nie był teraz ani trochę przygotowany i jedyne, na czym mógł w tej chwili dostać upragniony autograf to albo własna ręka, albo chusteczka higieniczna. I nie wiadomo już, co gorsze.
Mrużąc lekko oczy, przypatrywał się każdej reakcji Soo, a na jego pytanie pokiwał spokojnie głową, a potem głębiej skinął w ramach podziękowania. Faktycznie, niektórzy brali go za osobę koło dwudziestki, zdarzały się nawet gdybania w okolicach trzydziestu lat. Po prostu wyrósł chłopak, jako że amerykańskie korzenie ojca przeważały nad genami matki. Na dodatek przez przejęcie po rodzicielce nazwiska wprowadzało ludzi w lekką konsternację, bo przecież kto widział tak dużego Japończyka? Mutant jakiś, nie ma co.
Takehiko dużą część swojego życia spędził na szukaniu swoich ideałów. Osobistych preferencji w różnych kwestiach, osób, za którymi mógłby podążać. W pewnym momencie usłyszał muzykę, która w jakiś sposób zaczęła mu mówić, co powinien robić i gdzie iść. Między innymi dlatego taką radość sprawiło mu spotkanie z osobą, która przyczyniła się do ukształtowania obecnej osobowości chłopaka. Granatowe oczy mierzyły twarz Kyungsoo, kiedy palce wystukiwały na kolanie jakiś przypadkowy rytm. Po chwili wyciągnął rękę w kierunku chłopaka, wysuwając mu telefon z rąk i kładąc go z dziwnym chłodem na stole. Starczyło mu już tego fanowania, a obecność Do nie robiła już takiego wrażenia. Nastąpił ten szczególny moment, kiedy z gwiazdy przeszedł do znajomego.
Hiko zmarszczył lekko brwi, czekając na zaskakujące fakty, które zdradzi o sobie sam Soo - widać, że marzenia się spełniają. Nikt by nie pomyślał, że pewnego dnia znajdzie się tak blisko osoby, której twarz widniała na szafie. A teraz proszę - Takehiko siedział z osobą, którą wszyscy znali jako jakieś Dziecię Kwiatu, popijali razem kawusię i rozmawiali (o ile tak to można nazwać) jak gdyby nigdy nic. Niebieskowłosy uniósł kącik ust, kiedy chłopak nachylił się w jego stronę.
”Tak naprawdę jestem tylko zwykłym człowiekiem.”
Z gardła Shikane wyrwało się westchnięcie, które najprawdopodobniej było swego rodzaju śmiechem. W końcu czego mógł się spodziewać? Supermena, który na co dzień pomyka po dachach na rolkach? Mężczyzny-kota ratującego biedne myszy z pułapek? Faktycznie, Daisy to chłopak jak on sam, który jedynie wybił się nad innych swoim talentem. Ukształtowany w taki sposób, by najlepiej się sprzedawał, bez własnej osobowości w mediach. Zachwyt dziewiętnastolatka powoli opadał, a wraz z tą informacją, choć tak oczywistą, nastolatek zupełnie ochłonął i zaczął znów klepać w ekran telefonu, raz tylko odrywając od niego wzrok, by uśmiechnąć się ku kelnerce, a zaraz potem wrócić do klepania. W końcu podsunął Thomasowi telefon.
- A Twój charakter? Jesteś dokładnie taki, jak na wszystkich koncertach, w wywiadach czy talk showach? Wiem, że różnie to bywa w tym świecie sław, który dla ludzi takich jak ja jest w sumie odległy. Więc? Opowiedz mi coś o sobie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia Memoria.   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia Memoria.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Bary i restauracje-
Skocz do:  
_______________________