IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aleja Kwitnącej Wiśni.

Go down 
AutorWiadomość
Take
Niepohamowany Szał

avatar

Dołączył : 03/04/2013
Liczba postów : 2307
GHOST : Zastępca
Godność : Takanori „Kitsune” Nishimura.
Wzrost i waga : 169 cm | 49 kilogramów.
Partner : I told you I`m gonna hold you down until you`re amazed, give it to you till you`re screaming my name, you stupid dog.
Pan/Sługa : - | Gilbert, Prawy, Mio, Leo, 7.
Znaki szczególne : Spaczenie emocjonalne. Szare, kocie oczy i wydłużone, mocne, zaostrzone, zwierzęce kły. Znaki w kanie wytatuowane wzdłuż linii kręgosłupa; duża blizna przecinająca klatkę piersiową. Kilka kolczyków w prawym uchu, a w lewym jeden. Wyraźna blizna pod lewym okiem, ciągnąca się od dolnej powieki do połowy policzka.
Aktualny wygląd : Daylight's End: klik; Nocna Republika (Shetani): klik; misje: klik; Think you're a dragon slayer: klik.
Ekwipunek : Zapalniczka benzynowa, paczka czekoladowych papierosów, w kaburze czarny rewolwer ASG z pełnym magazynkiem (6 naboi), komórka, pieniądze i scyzoryk.
Inne : Niezrównoważony psychicznie skurwiel. I ma widoczną malinkę na szyi...?
Obrażenia : Rozdarty, opatrzony lewy bok; liczne zadrapania na ciele, szczególnie na plecach (czyli good sex, bo Gilbert).
Bestia : Feniks ‒ Andromeda; Reikon ‒ Ryu.
FUNKCJE : Administracyjny Skurwiel; Mistrz Gry; Strażnik Elementu Otchłani.

PisanieTemat: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Nie Cze 16, 2013 8:14 am

Trzeba przyznać, że miejsce samo w sobie dla wielu jest... magiczne. Co prawda, wbrew temu, co podpowiada nam jego nazwa ‒ drzewa rosnące po obu stronach alejki bynajmniej nie mają nic wspólnego ze znaną wszystkim kwitnącą wiśnią, prócz tego, że są do niej łudząco podobne. Słodki zapach, unoszący się dookoła na pewno nie umknie żadnej przebywającej tu osobie. Cały feler tego miejsca tkwi w tym, że woń kwiatów ma narkotyzujące działanie, jednakże zaczyna działać dopiero przy dłuższym przebywaniu w alei. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że tajemniczy narkotyk w pewien sposób ma działanie znieczulające, jak i uspokajające, zaś minusem na pewno okazuje się być kilkugodzinna utrata trzeźwości umysłu, podczas której mogą nastąpić przeróżne halucynacje, choć te zazwyczaj związane są z przyjemnymi doznaniami.

_________________


Mine, motherfuckers.

MY LEVEL OF SARCASM IS TO A POINT
WHERE I DON'T EVEN KNOW IF I'M KIDDING OR NOT.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 3:43 pm

Tengo biegała po całym Mieście Złudzeń, niczym pies z ADHD, którego właściciel przez przypadek puścił smycz i nie zdołał w porę znów pochwycić, bo zwierz wyczuł okazję na rozprostowanie czterech łap. Chciała wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, poznać każdą lokalizację tego miasta, chciała wiedzieć wszystko na temat tutejszych budynków, jezior, parków, a nawet dróg czy ulic.
Kręciła się dość długo wokół parku, aż wreszcie zachęcona przepięknymi kolorami i niezwykłą wonią skierowała się w stronę Alei Kwitnącej Wiśni.
- Ależ... to nie jest wiśnia! - stwierdziła przykładając dłonie do ust, jakby niezwykle się tym przejęła. Właściwie... to tak, przejęła się i bardzo zaciekawiła. Zainteresowana faktem fałszywych wiśni przeskoczyła barierkę, wpakowała się bosymi stopami na trawnik, całkowicie ignorując tabliczkę z napisem "Prosimy nie deptać trawników", i wdrapała się na jedno z drzew, które rosły wzdłuż drogi.
- Co to jest? Co to jest? - mamrotała rwąc kwiatuszki i przyglądając się im z bliska. Śliczne kolory, śliczne zapachy, śliczne widoki! Wszystko było tak piękne, że nie mogąc się powstrzymać wybuchnęła radosnym, dziecięcym śmiechem, niemal spadając z gałęzi na której się usadowiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 4:12 pm

Pogoda nie była zbyt piękna, jednak wielu postanowiło się wybrać do parku. Tak też zrobiła Tenebrae, bowiem poczuła nagłą chęć rozprostowania nóg, tak silną, że nawet nie pomagało jej zwykłe chodzenie po jej domu. Chcąc nie chcąc, musiała wyjść ze swojego miejsca zamieszkania. Nie zamierzała jednak nigdzie daleko się wybierać, w żadnym wypadku. Za swój cel obrała ogromny park znajdujący się w jej mieście. Na żadne jeziora nie miała ochoty, a więc skierowała się do Alei Kwitnącej Wiśni. Miejsce idealne do wyciszenia się, choć ona tego nie potrzebowała. Powolnym krokiem się przechadzała wśród pachnących drzew, które same w sobie można nazwać złudzeniem. Wcale nie były one wiśniami, jednak je przypominały. Czytała o nich i znała działanie ich pięknego zapachu, dlatego nie chciała tutaj długo przebywać. Sama potrafiła doskonale zachować spokój, więc nie potrzebowała żadnych kwiatków do tego. Przemierzając drogę, coraz lepiej mogła słyszeć czyjś głos, aż w końcu dotarła do jego źródła. Nie mogła za dobrze widzieć tej osoby, jednak już była pewna, że musi jej brakować piątej klepki, skoro wspina się na drzewa w publicznym parku. Zatrzymała się na sekundkę przed rośliną, w której między łodygami buszowała osoba. Przez chwilę się zastanawiała, czy ma zwrócić uwagę i narażać się na konfrontację, czy też może obojętnie odejść. Nie mogła tak zostawić tej sytuacji. Teraz problemem Tenebrae jest dobór słów.
- Przepraszam? - zaczęła i przechyliła się za barierkę oddzielającą drogę od roślinności, próbując dojrzeć osobnika, bądź osobniczkę, która wymyśliła sobie taką zabawę. Uważała, że to na razie wystarczy. Jeżeli persona zareaguje, to będzie się wtedy zastanawiać na co najpierw ma zwrócić jej uwagę. W jakiś dziwny sposób czuła się zmuszona do zareagowania na takie zachowanie, nic więcej jej nie popchnęło w stronę zagadywania nieznajomych skaczących po drzewach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 4:30 pm

W pierwszej chwili nie zauważyła idącej w jej stronę dziewczyny. Ciągle zezowała na słodko pachnące kwiaty, nie mogąc wyjść z podziwu nad ich delikatnością i powabem. Dopiero to jedno słowo, jedno "przepraszam" zwróciło jej uwagę. Drgnęła i rozglądnęła się dookoła szukając źródła głosu. Dopiero po chwili zorientowała się, że nieznajoma nie kryje się wśród gałęzi drzew, jak ona, lecz na ziemi. Wszystko przysłaniały jej jednak liście i kwiatostany, więc zręcznie ześlizgnęła się na niższe odgałęzienie, żeby popatrzeć czy to na pewno do niej mówią, strącając jednocześnie, choć niechcący, na włosy Tenebrae parę liści i płatków kwiatów.
Twarz Tengo rozjaśniła się w wesołym uśmiechu.
- Zamieniam się w słuch. - odparła bardzo bezpośrednio. Jednak nie dała dziewczynie szansy na powiedzenie czegokolwiek, bo zaraz znów zaczęła mówić: - Ładne, bardzo ładne. Podoba mi się tu wszystko. Zwłaszcza atmosfera, choć wcale nie jest w moim stylu, bardzo tu spokojnie i sennie... W zasadzie, też się robię jakby, no wiesz, taka bardziej mniej energiczna, rozumiesz? Jednak klimat tego miejsca robi swoje! - zachichotała poprawiając czapkę na głowie. Jadnak szybko nagle zamilkła i wbiła wzrok w nieznajomą. Tengo interesowało wszystko, łącznie z ludźmi i potworami. Ta tutaj, która chyba chciała zwrócić jej na coś uwagę, również ją zaintrygowała. Było coś bardzo powabnego w jej bladości, ujmującego w posturze i prostym eleganckim stylu ubioru.
- Tak? - spytała, bo właściwie była ciekawa czego od niej mogła chcieć, a zajęta otoczeniem nie mogła się skupić na czytaniu w myślach, jakby w ogóle zapomniała, że ma taką zdolność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 5:01 pm

Chwilkę to trwało, dopóki doczekała się reakcji, jednak gdy tylko i te niższe gałęzie zaczęły się poruszać, wiedziała, że zwróciła na siebie uwagę. Szybko strzepnęła ze swojej głowy te kilka kawałków natury ze swoich włosów. Dziś nie bawiła się w zaplatanie ich w warkocz, dlatego też nie wyglądały jakoś specjalnie. Kiedy usłyszała słowa, które były zielonym światłem dla rozpoczęcia jej przemowy, nawet nie wzięła głębokiego oddechu, a już jej przerwano. Słuchała w ciszy tego, co ma do powiedzenia druga osoba, jak zwykle ze spokojem i kamienną twarzą. Atmosfera tego całego miasta była bardzo w stylu Tenebrae i właśnie dlatego tu zamieszkała. Jednak taka persona, jaką jest Zielonooka rzeczywiście tutaj nie pasowała. Można by stwierdzić, że nieco psuła klimat, lecz tego czarnowłosa głośno nie wypowiedziała. Dziewczyna powoli zaczęła żałować rozpoczęcia rozmowy, bowiem już widać było, że natknęła się na osobę nader energiczną. Zanim spróbowała ponownie przemówić, poprawiła swoje okulary w czerwonych oprawkach. Nie byłaby w stanie odpowiedzieć na pytanie, po co jej teraz okulary i dlaczego w nich wyszła. Ale czuła się w nich lepiej, mimo że nie potrzebowała ich do poprawnego postrzegania otaczającego ją świata. Odchrząknęła, gdyż już poukładała swoje myśli i zapytała się
- Czy jesteś tego świadoma, że te kwiaty i ich woń nie są w pełni bezpieczne? - W pierwszej kolejności chciała zadać tak proste pytanie, jak "dlaczego jesteś na drzewie?", ale zrezygnowała z tego. Kiedy tak patrzyła z jaką sprawnością poruszała się po gałęziach, stwierdziła, że musi być to dla niej coś wręcz naturalnego. Nieco idiotycznie było jej tak zadzierać głowę, by rozmawiać, ale chyba nie mogła liczyć na lepsze warunki rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 5:16 pm

Na słowa Tenebrae w oczach Tengo zaiskrzyły wesołe ogniki. "Nie są w pełni bezpieczne"? Czy to to samo co "niebezpieczne"? Stosunek Tengo do "niebezpiecznego" był bardzo chwiejny. Miała na tyle rozumu by nie pchać się tam gdzie jest niebezpiecznie-niebezpiecznie, bo poważna krzywda na duchu i ciele nie były jej szczególnym priorytetem, ale samo "niebezpieczne" wiązało się często z "pełne wrażeń", "porywające" oraz "przyjemnie wyczerpujące".
Przez chwilę przez jej twarz przeszedł szereg emocji. Od wesołego, przez zaskoczony, dalej zamyślony a skończywszy na zainteresowanym.
- Naprawdę? - cmoknęła zrywając gałązkę z kwiatkami i przyglądając się jej dokładnie.
- Jest bardzo ładne. Co masz na myśli? - spytała schodząc jeszcze niżej. Zaplotła nogi na gałęzi i swobodnie fajtnęła do tyłu zawisając do góry nogami. W tej pozycji wyciągnęła gałązkę w stronę dziewczyny, jakby chciała jej pokazać, że istotnie są urokliwe, całkowicie bezpieczne. - Są trujące? Nie chcę, żeby były trujące - jęknęła niepocieszona. Jej wyczekujące spojrzenie mówiło: proszę! powiedz, że nie są trujące!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 5:47 pm

Tengo i Tenebrae były całkowitymi przeciwnościami i to najlepiej było widać, gdy wyrazy twarzy jednej zmieniały się jak w kalejdoskopie, to druga miała taką samą twarz od początku. Kiedy gałązka znalazła się praktycznie tuż pod jej nosem, ona automatycznie się cofnęła. To nie tak, że panicznie się bała jakiś tam kwiatków, był to zwykły odruch. Skupiła swój wzrok nie na małej gałęzi, a na twarzy towarzyszki i odpowiedziała
- Mam na myśli to, że jak nadal będziesz się tak nimi zachwycać przy bliskim kontakcie, to w końcu rozpoczną się halucynacje. -  Nie pamiętała już dokładnie nazwy tych drzew, bo nigdy się jakoś specjalnie nie interesowała tą częścią przyrody, lecz była pewna, że takie są właśnie skutki tej woni. Ją na przykład ten słodki zapach już przyprawiał lekko o mdłości, choć przebywała tu zaledwie kilka minut. Wyraźnie odczytała wzrok dziewczyny, tak więc ponownie zabrała głos.
- Z tego co pamiętam nie są trujące. Mają działanie głównie silnie uspokajające i znieczulające - rzekła mądrym tonem. Dla takich chwili czytała książki - by pokazać swoją wiedzę. Oczywiście czytała też po to, by zabić czas, gdy jest najjaśniej na zewnątrz, bo co innego można robić, jak nie czytać? Teraz przemknęło jej przez myśli, kto pomyślał o tym, by zasadzić tutaj te drzewa o tak specyficznym działaniu? Możliwe, że jedyne czym się kierowano to ich zapach i wygląd, a o resztę się nie martwiono. W końcu jednak Tenebrae przestała myśleć o takich idiotycznych rzeczach, dumanie nad dziwnymi zjawiskami w Otchłani nie ma sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 6:11 pm

- Och... - mruknęła tylko, nie wiedząc co o tym myśleć. Odrzuciła gałązkę, podciągnęła się i zwolnioną dłonią złapała gałąź, rozplatając nogi, i zawisła jak małpka. Puściła się wreszcie opadając na trawę. Zadarła głowę i mrużąc oczy przyglądała się szeleszczącym lekko na wietrze koronom drzew. Nie powiedziała by, że podobało się jej to co powiedziała nieznajoma.
- To... ciekawe - powiedziała ostrożnie, jakby przygaszona. - W zasadzie - podjęła nieco żwawiej - to było bardzo ciekawe. Nieźle! Skąd to wiesz? Jakiego typu halucynacje? Nigdy nie miałam halucynacji, czy to coś bolesnego? - zaszczebiotała przeskakując przez płotek tuż obok Tene. - Długo tu już jesteś? Bo minę, muszę przyznać, masz jakbyś siedziała tu już od tygodnia - stwierdziła kręcąc się w miejscu. Nie mogła jak każdy normalnie rozmawiać - musiała to zrobić krok tam, to krok tu, okręcić się dookoła własnej osi, wzruszyć ze dwa razy ramionami i ciągu jednego zdania i szczerzyć się jakby dostała jakiegoś skurczu twarzy. Przy niej każdy zdawał się być kamiennym słupem, więc wyobraźmy sobie jak to musiało wyglądać przy i tak już spokojnej i opanowanej Tenebrae.
- Właśnie, dobre pytanie, dlaczego ktoś miałby to tu sadzić? Jak sądzisz? Na co komu takie coś? Może nie wiedział, że to takie jest? Może to po prostu już tu było, od początku, od stworzenia tego wszystkiego? - podjęła myśl dziewczyny. Zrobiła to zupełnie przypadkiem. Zazwyczaj starała się nie okazywać tego, że potrafi czytać w myślach, ale niekiedy ponosiło ją i przez przypadek zaczynała odpowiadać na zdania wypowiedziane myślami a nie ustami.

Dopiero teraz mogła spokojniej przyglądnąć się nowo poznanej. Swoim intensywnym zielono jarzącym się spojrzeniem wręcz pochłaniała jej istotę. I dała się złapać w to niezwykle intrygujące spojrzenie fioletowych oczu.
- Uhm... - mruknęła nagle zmieszana odwracając wzrok, jakby chciała przeprosić za coś, ale nie bardzo wiedziała za co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 6:47 pm

Przez ułamek sekundy jej wzrok podążał za gałązką, która właśnie została odrzucona przez Tengo. Nareszcie dziewczyna zeszła z drzewa i można z nią było normalnie rozmawiać. Przez chwilę wydawało się, jakby narkotyk naprawdę zaczął na zielonooką działać uspokajająco, lecz to zmieniło się w mgnieniu oka. Tak właściwie, to nawet było wręcz przeciwnie.
- Przeczytałam to - odpowiedziała na jedno z wielu pytań. Znów wzięła głęboki oddech, chociaż to na pewno nie pomoże jej uniknąć działania tego "magicznego" powietrza. Ledwo co zdążyła zapamiętać, jakie były kolejne pytania ciekawskiej towarzyszki.
- Nie wiem jakiego typu, napisali tylko, że przyjemne. Ale jednak halucynacje to halucynacje i nie należy z nimi zadzierać. - Sama Tenebrae świetnie o tym wiedziała, oj tak. I to nie ona była ich ofiarą.
- Czy miałaś kiedykolwiek przerażający koszmar? - odparowała pytaniem na pytanie. Podążała wzrokiem za wciąż wiercącą się osóbką.
- Halucynacja może być porównana do koszmaru na jawie. Jesteś pewna, że nie śpisz, a jednak wokół ciebie dzieją się niestworzone, okropne rzeczy, od których nie możesz uciec poprzez pobudkę. - Czarnowłosa nie miała powodu by straszyć Tengo, jednak z drugiej strony, to czemu by nie? W końcu nie można powiedzieć, żeby kłamała. Poprawiła swoją torbę, która lekko wpijała się w jej ramię. Wzięła ze sobą sporawą książkę, którą zamierzała czytać na świeżym powietrzu, ale na pewno nie tu. Ponownie zostało jej zadane pytanie i znów na nie odpowiedziała
- Przepraszam, to moja twarz. Myślę, że jestem tu krócej niż ty. - Pierwsze zdanie było czystym sarkazmem i tak w rzeczywistości nie zamierzała przepraszać za swoją twarz. Mogłaby być gorsza, chociaż nie była niczym specjalnym. Nagle stało się coś, czego Tenebrae się nie spodziewała, bowiem właśnie się zorientowała, że Tengo najzwyczajniej wtargnęła między jej myśli. Sekundkę jej zajęło jej przyswojenie tej informacji, a gdy już to się jej udało, spoglądnęła na zielonowłosą z pytającym spojrzeniem. Była nieco oburzona, że ktokolwiek sobie pozwolił na wtargnięcie do jej prywatnych i niewypowiadanych myśli. Nie okazała po sobie tego i zabrała głos równie stoickim tonem jak wcześniej
- Jest dużo możliwości. Część rzeczy jest stworzona naturalnie, a na takie w żadnym wypadku nie wygląda, zaś inne wręcz nie pasują i są tu od zawsze. Taki urok tego świata. - Jej niewyraźny pomruk odebrała jako chęć przeproszenia za czytanie jej przemyśleń, bo to jest coś, co ją zdenerwowało i jedyne za co mogłaby przeprosić.  

// Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale akurat miałam ochotę >D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 7:42 pm

Przez chwilkę poczuła się nieswojo. Rozejrzała się niczym spłoszony ptak, jakby szukając pierwszych halucynacji. Koszmary... Nigdy, w całym swoim dwuletnim istnieniu w Otchłani, nie doświadczyła żadnego koszmaru. Miewała sny, mniej lub bardziej przyjemnie, ale koszmar był jedną z tych rzeczy, które jeszcze się jej nie przydarzyły. I stwierdziła, pomimo nie przyjemnego opisu Tene, że chciała by doświadczyć halucynacji. Albo tego koszmaru.
- Nie przejmuj się - parsknęła. - Masz bardzo ładną twarz. Tylko taką... uch, bardzo... nieużywaną? - brakowało jej słowa na to co wyrażała, a raczej właśnie nie wyrażała twarz dziewczyny. W zasadzie wyglądała... normalnie. Zwyczajne. Ale z tego co zdołała się zorientować, nic w Otchłani nie było zwyczajne. Wszystko miało drugie dno, jakąś tajemnicę, morderczą właściwość albo szaleństwo w którymś zakamarku swojej duszy lub spojrzeniu. Tak samo było, po prostu MUSIAŁO BYĆ, z nią. "Nią", co ona, imienia nie miała? Tengo miała już dość myślenia o niej jako o nieznajomej, dziewczynie czy jak inaczej można by ją nazywać nie znając jej imienia.
- Tengo. To moje imię - przedstawiła się, wciąż przyglądając się jej bacznie. Miała pytania, dużo pytań. Dotyczyły jej życia, wyglądu, upodobań i właściwie wszystkiego. Wiedziała również, że nie może ich zadać ot tak sobie, zdołała się już o tym przekonać przy innych znajomościach. To ją fascynowało, jak mało wie o otaczających ją osobach, choć umiała czytać w myślach. Zastanawiało ją dlaczego wszyscy tak się kryją ze swoimi myślami, uczuciami, dlaczego tak trudno do nich dotrzeć.

Nie mogąc się powstrzymać zrobiła to znowu - weszła w jej umysł. Tene zdawała się nie myśleć o niczym konkretnym, żadne słowa nie układały się w całość, więc Tengo jakby automatycznie weszła odrobinę głębiej. Wszystko było takie... senne. Spokojne i opanowane, jakby nawet własne myśli, przemyślenia i emocje trzymała w ryzach. Wymruczała coś cicho do siebie, i cofnęła się z jej umysłu. Coś czuła, że nie spodobałby się jej fakt, że Tengo wkroczyła z buciorami(metaforyczne, bo w zasadzie nie nosiła obuwia) w jej głowę. Ponadto jeszcze nie wiedziała z kim ma do czynienia. Niekiedy zdarzało się jej penetrować cudze umysły, co kończyło się różnie. To zaskakujące co może się kryć w głowach potworów i jakich umiejętności mogą użyć, żeby ją wykurzyć z własnych myśli.
- Spooks. Znaczy się, ja jestem Spooksem - dodała szybko i wyczekująco spojrzała na nią chcąc w rewanżu podobnych informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 8:30 pm

Gdy tylko Tenebrae usłyszała co dziewczyna sądzi o jej twarzy, nie mogła się powstrzymać swoich ust od wykrzywienia się w uśmiech półgębkiem. Później ten półgębek zamienił się w parsk, taki nienaturalny dla niej, że aż zakryła swoją mordkę dłonią. Dosłownie nie potrafiła się powstrzymać. Wiedziała, że ma nieco dziwne poczucie humoru, ale to zdanie ją dosłownie duchowo rozłożyło na łopatki. Wzięła głęboki oddech i wypuściła powietrze nosem, by się uspokoić. Przystąpiła z nogi na nogę, bowiem trochę już tu stała, a że głównie całe swoje życie siedziała w fotelu, to nawet nie miała odpowiedniej formy do długotrwałego stania. Kiedy usłyszała imię zielonookiej, od razu w myślach zwróciła uwagę na to, że obie mają imię zaczynające się od litery T. Lubiła zwracać na takie głupie, niepotrzebne szczegóły, mimo że nie były one jej niezbędne do myślenia i czasem nawet zabierały możliwość czystego myślenia. Postanowiła szybko, że byłoby to wybitnie niegrzeczne, gdyby sama się nie przedstawiła.
- Tenebrae Eigengrau, miło mi - powiedziała, wymawiając każdy dźwięk z dumą. Lubiła swoje imię i nazwisko, lubiła ich dźwięk i sposób, w jaki się je zapisuje. Mimo że Tengo znów zajrzała do jej umysłu, ona oczywiście o tym nie wiedziała. Tym lepiej, ponieważ już pierwsza dobitna wskazówka, że dziewczyna potrafi czytać w myślach, ją wyjątkowo zdenerwowała. Dla czarnowłosej jej jaźń była jej ostatnim "miejscem", gdzie mogła zaznać prywatności, bo nawet w jej domu nie mogła czuć się w pełni bezpiecznie. To była jej oaza prywatności, do której nikt nie powinien mieć dostępu. Niespodziewanie Tengo wyjawiła też swoją rasę, co wszystko wyjaśniało. Przez chwilę w jej umyśle można by powiedzieć, że zawrzało. Tysiąc myśli pojawiło się naraz i równie szybko zostały uciszone. Tutaj już Tenebrae się poważnie zastanawiała, czy także ma zdradzić swoją rasę, lecz powstrzymała się na razie od tego.
- Rozumiem - odpowiedziała obojętnie. Nie chciała mówić, że jest Nocną Marą, po co straszyć? Już się nauczyła, że sama nazwa jej rasy potrafi siać postrach, ale też szacunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tengo
Kod Dostępu



Female Dołączył : 22/08/2013
Liczba postów : 34
Wzrost i waga : \

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Pią Sie 30, 2013 9:31 pm

- Hę? - stęknęła zastanawiając się co tak ją rozbawiło. Ale podobał się jej ten widok. Jej twarz wreszcie nabrała pewnego wigoru, ekspresji, zdaniem Tengo wyglądała o wiele lepiej, kiedy się uśmiechała. Więc ucieszyła się, że spowodowała taką reakcję, cokolwiek by ją nie spowodowało i sama się uśmiechnęła. O ile w ogóle było to możliwe, bo przecież jej wargi wręcz naturalnie były w pozycji uśmiechu.
- Mi również, nawet bardzo - odpowiedziała. Podciągnęła nosem czując się jakoś bardziej... mniej chętna do skakania. Żeby zwalczyć to uczucie podskoczyła lekko, żeby się przekonać, że nadal to potrafi.
Nie starała się jej czytać w chwili aktualnej w myślach, ale często je słyszała mimowolnie, nawet bez swojej zgody czy jakiegokolwiek zaangażowania. O ile nie starała się ich nie słyszeć, to niekiedy same ją dopadały. Tak samo stało się i teraz - po prostu uderzyła w nią nagła fala wzburzonych, szalejących myśli. Przemknęły niczym tornado przez jej głowę, poczuła mentalne dreszcze, jakby ktoś skrobał jej paznokciami po mózgu. Uczucie zniknęło tak samo gwałtownie jak się pojawiło, wraz z ustaniem myśli Tenebrae.

- Echm, wiesz... chyba nie najlepiej te... te rośliny na mnie działają. To chyba rzeczywiście działa. To znieczulenie. Nie, żebym ci nie wierzyła, słowo! - zaprzeczyła gorączkowo - Ale poczuć to na własnej skórze to inna sprawa, racja? Może chodźmy już w stronę wyjścia, dobrze? Nie mam zamiaru być przymulonym nudziarzem - rzuciła chichocząc i nie czekając na jej odpowiedź Tene, złapała ją za nadgarstek i pociągnęła za sobą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenebrae
Cienista Władczyni

avatar

Female Dołączył : 28/08/2013
Liczba postów : 54
Godność : Tenebrae Eigengrau
Wiek : Nieokreślony dokładnie, na oko około 16 lat
Rasa : Nocna Mara
Orientacja : Aseksualna
Wzrost i waga : 156,5 cm ; 45 kg
Partner : Brak
Pan/Sługa : Brak/brak
Znaki szczególne : Mało jest takich. Można uznać fioletowe oczy i zazwyczaj czerwone okulary zerówki. Kamienna, niczym niewzruszona twarz też jest w jakiś sposób szczególna.
Aktualny wygląd : Rozpuszczone włosy, czerwone okulary i jej ulubione ubranie. Skórzana torba na ramię typu listonoszka.
Ekwipunek : Książka, notatnik, długopis.

PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   Sob Sie 31, 2013 12:11 pm

Gdy Tengo wymówiła "chodźmy", Tenebrae wiedziała, że to nie koniec ich wspólnych przygód na dzisiaj. W innym przypadku dziewczyna nie używałaby czasownika w liczbie mnogiej. Dla niej i tak wielkim wydarzeniem było nawiązanie kontaktu z nową osobą i w sumie była zadowolona, że to zielonooka popycha na przód relacje między nimi, zaś czarnowłosa nie musi się o takie rzeczy martwić. Nawet nie odpowiedziała na słowa, które zostały w jej kierunku wypowiedziane, bowiem nie miała takowej okazji. Została oderwana od ziemi i pociągnięta w stronę, do której zmierzała jej towarzyszka. Natomiast ona tak naprawdę dała się ciągnąć, bo czemu by jeszcze nie zaznać uczucia socjalizacji.

[obie z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnącej Wiśni.   

Powrót do góry Go down
 
Aleja Kwitnącej Wiśni.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Park-
Skocz do:  
_______________________